W Bukareszcie, stolicy Rumunii, doszło do potężnej eksplozji w elektrociepłowni CET Bucharest West. W wyniku tego zdarzenia uszkodzone zostały dwa transformatory, co spowodowało przerwy w dostawach ciepłej wody do około 3000 budynków. Pomimo problemów z dostępem do ciepła, dostawy prądu pozostają zapewnione.
Strażacy walczyli z pożarem w miejscu zdarzenia przez trzy godziny w poniedziałek wieczorem, a we wtorek rano nadal monitorowali sytuację. Rumuńskie władze podkreśliły, że szczególną trudność w gaszeniu ognia stanowiło 30 ton płonącego oleju, co dodatkowo utrudniało akcję ratunkową.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną wybuchu była awaria elektryczna w stacji 6 kV zlokalizowanej w budynku elektrociepłowni. Uszkodzeniu uległa także szafa sterownicza napięcia stałego, co doprowadziło do wyłączenia systemów zabezpieczeń elektrycznych. Uszkodzenia te umożliwiły dalsze rozprzestrzenianie się pożaru na duże transformatory 110/6 kV.
Operator sieci energetycznej, Termoenergetica, zasugerował, że częściowe wznowienie dostaw ciepłej wody może nastąpić jeszcze 21 kwietnia. Jednak pełna naprawa szkód potrwa znacznie dłużej. Rumuński minister energii, Bogdan Ivan, ostrzegł, że proces odbudowy może rozciągnąć się na cały rok.
Władze rozważają wprowadzenie pilnych środków, by zapobiec długotrwałym przerwom w dostawach ciepła, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się sezonu grzewczego. Sytuacja ta stanowi poważne wyzwanie dla miasta, które musi zmierzyć się z możliwymi utrudnieniami dla mieszkańców i lokalnych przedsiębiorstw.








Dodaj komentarz