Nowe nagrania, które wyszły na jaw dzięki pracy śledczego kolektywu VSquare, pokazują, jak antyukraińska narracja zdominowała węgierską politykę. Rozmowy między Péterem Szijjártó a Siergiejem Ławrowem oraz Wiktorem Orbánem a Władimirem Putinem wskazują na głębokie zaangażowanie Budapesztu i Kremla w blokowanie członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Od lat Rosja skutecznie rozgrywa politykę Węgier, co odzwierciedla się w postawie Fideszu względem mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Węgierski rząd, pod pozorem dbałości o rodaków, stawia Ukrainie niemożliwe do spełnienia żądania, co uniemożliwia jakikolwiek kompromis.
Wielkie zaniepokojenie budzą także zapisy rozmów, w których Szijjártó otwarcie konsultuje z Ławrowem sposoby blokowania negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. To, że rozmowy odbywały się wkrótce po objęciu przez Węgry przewodnictwa w Radzie UE, tylko potęguje ich znaczenie.
8 kwietnia ujawniono nagrania z 2 lipca 2024 r., kiedy to Węgry oficjalnie rozpoczęły swoją półroczną prezydencję w Radzie. Już wcześniej było jasne, że Budapeszt będzie blokować postępy w rozmowach akcesyjnych z Kijowem.
Orbán, inaugurując swoją 'misję pokojową’, odwiedził Kijów, mimo oficjalnych zapewnień Moskwy, że od tej wizyty niczego nie oczekuje. Jednak węgierska delegacja sprawiała wrażenie, jakby posiadała od Brukseli specjalny mandat do negocjacji z Ukrainą i Rosją.
Dziennikarze VSquare podają, że Węgrzy próbowali koordynować działania z Rosjanami, wykorzystując pretekst ochrony praw mniejszości węgierskiej i rosyjskiej. Szereg rozmów pokazuje, jak Budapeszt i Moskwa w praktyce uzgadniały wspólne kroki mające na celu wywieranie nacisku na Ukrainę.
Polityczne działania Węgier zostały również ujawnione przez Bloomerga, który przedstawił zapisy rozmów Orbána z Putinem. Węgierski premier przyznał, że dzięki osobistej przyjaźni z Putinem może pomóc Rosji na wiele sposobów, a dyspozycyjność wobec Moskwy była kluczowa.
Te rewelacje wywołały gwałtowną reakcję na arenie międzynarodowej, obnażając rzeczywisty obraz relacji węgiersko-rosyjskich. Kluczowym elementem stała się retoryka troski o mniejszości, podobna do tej używanej jako pretekst do rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Nagrania z nagłaśnianych rozmów ujawniają głębokie zaangażowanie Węgier w realizację rosyjskich interesów. Pomimo antyradzieckiej przeszłości Orbána, polityka Budapesztu odzwierciedla dziś prorosyjską postawę, mieszkańcy zaś boją się Unii Europejskiej i Ukrainy, nie obawiając się Rosji. Ten stan rzeczy stawia przyszłość relacji Węgier z Zachodem pod dużym znakiem zapytania.








Dodaj komentarz