Prokuratura Krajowa zapowiedziała śledztwo w związku z doniesieniami o nieprawidłowościach na giełdzie kryptowalutowej Zondacrypto. Decyzję tę podjął prokurator generalny, Waldemar Żurek, po publikacjach w serwisie money.pl, które wskazywały na możliwe problemy z płynnością giełdy. Ujawniono dramatyczny spadek rezerw bitcoinów na Zondacrypto, co według analizy firmy Recoveris może zagrażać stabilności platformy.
Z informacji money.pl wynika, że rezerwy bitcoinów na Zondacrypto spadły o 99%, a użytkownicy zgłaszają trudności z wypłatą środków. Analizy pokazują, że stan portfela bitcoinowego Zondacrypto zmniejszył się z 55,7 BTC w sierpniu 2024 do zaledwie 0,18 BTC w marcu 2026 roku. Taka sytuacja może prowadzić do problemów z obsługą klientów, którzy chcieliby wypłacić swoje fundusze.
Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana w kontekście zaginięcia założyciela BitBay, Sylwestra Suszka. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez śląski wydział PZ PK, który teraz rozszerzy swoje działania o badanie sytuacji na Zondacrypto.
Prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, stanowczo odrzuca zarzuty, twierdząc, że giełda jest wypłacalna i posiada pełne pokrycie dla wszystkich zobowiązań wobec klientów. Kral podkreśla, że na dzień 1 kwietnia 2026 roku saldo rezerw Zondacrypto w Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tys. BTC, choć nie przedstawił wystarczających dowodów aby podważyć ustalenia money.pl.
Kontrowersje wokół Zondacrypto skłoniły prokuraturę do bliższego przyjrzenia się funkcjonowaniu giełdy, co może mieć istotne znaczenie dla przyszłości platformy oraz jej użytkowników. Rozwój śledztwa może również wpłynąć na ogólną percepcję rynku kryptowalut w Polsce.








Dodaj komentarz