W Wielki Piątek na stacjach paliw przy zachodniej granicy Polski widoczne były ogromne kolejki, zdominowane przez samochody na niemieckich tablicach rejestracyjnych. To efekt znaczących różnic w cenach paliw między Polską a Niemcami, które potęgują tzw. turystyka paliwowa. Obniżki cen na polskich stacjach, wprowadzone po nowelizacji przepisów z 29 marca, przyciągnęły niemieckich kierowców liczących na wymierne oszczędności. Zdjęcia z 3 kwietnia z miejscowości przygranicznych, takich jak Świnoujście, potwierdzają ten trend.
Polska ustawa o paliwach spowodowała obniżki cen, które w niektórych przypadkach sięgały nawet złotówki na litrze benzyny. Według najnowszego ogłoszenia ministra energii, w okresie świątecznym ceny nie przekroczą 6,21 zł za litr benzyny 95 i 7,87 zł za olej napędowy. Dla porównania, w Niemczech ceny są znacznie wyższe: litr benzyny kosztuje tam około 2,28 euro (ok. 9,74 zł), a olej napędowy 2,46 euro (ok. 10,50 zł). Takie różnice cenowe widocznie skłoniły wielu Niemców do przemierzenia granicy w celu zatankowania auta.
Mieszkańcy przygranicznych miejscowości zaczynają obawiać się, że masowe tankowanie przez zagranicznych kierowców może wpłynąć na dostępność paliwa. Kolejki do dystrybutorów widoczne były już od wczesnego rana, a stan ten utrzymywał się przez cały dzień. Mimo iż ministerstwo energii przyznaje, że zjawisko ma charakter wzrostowy, na razie nie uznano go za masowe.
Z kolei rząd Słowacji już wcześniej podjął działania w odpowiedzi na podobne sytuacje, wprowadzając przepisy, które nakładają wyższe ceny na kierowców z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi oraz limity w tankowaniu. Polska na razie nie zdecydowała się na taki krok, choć podobne działania mogą być rozważane w przyszłości, jeśli zjawisko będzie się nasilać.
Ostatecznie różnice w cenach paliw po obu stronach granicy mogą prowadzić do politycznych decyzji mających na celu zredukowanie napływu zagranicznych kierowców na polskie stacje. Choć obecnie dla niemieckich kierowców może to być atrakcyjne, rosnące kolejki i obawy o dostępność paliwa wskazują, że temat może przysporzyć problemów zarówno konsumentom, jak i władzom.








Dodaj komentarz