Przetarg na budowę kluczowego odcinka linii nr 85, obejmującego trasę między Kotowicami a węzłem lotniskowym, stanowi pierwsze kroki w ambitnym projekcie Kolei Dużych Prędkości w Polsce. Ten 13-kilometrowy fragment jest częścią tzw. „Y”, który ma do 2035 roku połączyć Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław, umożliwiając podróże z prędkością do 350 km/h. To przełomowe przedsięwzięcie wiąże się z nowymi standardami technicznymi oraz wyzwaniami dla polskich firm budowlanych. Pomimo aspiracji do wykorzystania inwestycji jako motoru wzrostu dla rodzimej gospodarki, już na etapie prekwalifikacji napotykamy na przeszkody praktycznie uniemożliwiające samodzielny udział polskich podmiotów. Warunki przetargowe wymagają posiadania aż 12 referencji o wartości co najmniej 400 mln zł netto każda, co wydaje się poza zasięgiem wielu rodzimych przedsiębiorstw. Dodatkowo, bardziej punktowane są doświadczenia związane z budową dróg niż torów kolejowych. Kryterium selekcji opiera się na doświadczeniu w realizacji dużych projektów infrastrukturalnych, co faworyzuje firmy już działające na rynku międzynarodowym. To stanowisko poparł Piotr Rachwalski z CPK, argumentując, że obecne przetargi dają szansę na rozpoznanie rynku i podniesienie jego kompetencji. W tej sytuacji polskim firmom pozostaje rola podwykonawców, co zdaniem Marity Szustak z Izby Gospodarczej Transportu Lądowego nie przyczynia się do ich rozwoju jako samodzielnych graczy. Szanse na zmiany przyniosłoby uwzględnienie również projektów jednotorowych w doświadczeniach oraz przemyślane podejście do definicji „local content”. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiedział, że ta definicja zostanie przedstawiona wkrótce, co może wpłynąć na dalsze postępowania. Mimo tych wyzwań przetarg na kolejowy odcinek linii 85 to dopiero początek licznych inwestycji, które CPK planuje w 2026 roku, co daje nadzieję na większe zaangażowanie polskich firm w przyszłości.








Dodaj komentarz