Nowe wyzwania dla dostaw LNG do Polski: amerykański gaz i problemy rynkowe

Terminal LNG powitał czwarty raz jednostkę o długości 299 metrów, przewożącą ponad 100 milionów m³ gazu ziemnego po regazyfikacji. To już 22 dostawa LNG w tym roku, a ilość importowanego gazu przewyższa wyniki z poprzedniego roku, w którym w pierwszym kwartale przyjęto 20 ładunków. Eksport z Kataru został ograniczony przez blokadę cieśniny Ormuz, co zmienia źródło dostaw na amerykański gaz ziemny. Przemysł LNG przeżywa zmianę, gdyż nowy dostawca staje przed koniecznością przetrwania zawirowań na rynku i możliwych opóźnień.

Ostatnio przybył do naszego gazoportu metanowiec Duhail, który dostarczył ostatni ładunek przed konfliktem z Iranem. Aktualnie przybywające tankowce New Apex i Ribera del Duero Knutsen również przewożą amerykański gaz. Jeden z nich będzie musiał zaczekać na swoją kolej w porcie ze względu na potrzebę rozdzielenia dostaw. Pomimo że oba statki znajdują się na podobnej odległości od terminalu, zarządzanie przepływem dostaw wymaga czasu.

Pierwotne prognozy sugerowały możliwość ustanowienia rekordu ilości dostaw LNG w naszym gazoporcie. Jednak obecna sytuacja na rynku gazu zmusiła do rewizji tych przewidywań. Dostawy katarskie, które stanowiły 18-20 ładunków rocznie, nie będą kontynuowane, co zmusza do szukania nowych źródeł. Rynek dostaw „spot” mógłby stanowić alternatywę, jednak obecnie charakteryzuje się dużą zmiennością i wysokimi cenami. Dodatkowo, inne kraje również borykają się z niedoborami surowca, co wpływa na konkurencję o dostępne zasoby.

W obliczu nowej strategii energetycznej, Polska zmuszona jest do adaptacji do zmiennych warunków rynkowych oraz dywersyfikacji źródeł dostaw, przy jednoczesnym monitorowaniu sytuacji geopolitycznej, która znacząco wpływa na globalne przepływy gazu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*