Od stycznia w Polsce działa nowy system kaucyjny, umożliwiający zwrot butelek i puszek w celu odzyskania wcześniej zapłaconej kaucji. Inicjatywa spotkała się z zadowoleniem wielu osób, choć nie brakuje problemów logistycznych. Ostatnio system ten przyniósł rekordowy zwrot kaucji w jednym z wrocławskich sklepów. Klient oddał 807 opakowań, otrzymując 403,50 zł.
Jak wyjaśnia Jan Kołodyński z sieci Biedronka, rekordowy zwrot miał miejsce w marcu we Wrocławiu. Podobnie imponujący wynik odnotowano w Rudzie Śląskiej, gdzie za zwrócone 755 opakowań wypłacono 377,50 zł. System działa w sposób prosty: klienci oddają opakowania oznaczone szczególnym znakiem kaucyjnym w dowolnym sklepie, bez konieczności posiadania paragonu. Kaucja wynosi 50 groszy za plastikowe butelki i puszki oraz 1 zł za szklane.
Mimo że system cieszy się popularnością, napotyka na trudności. Aż 41% ankietowanych wskazuje na problemy związane z nieczynnymi automatami, a 32% na brak punktów zwrotu w pobliżu miejsca zamieszkania. Minister klimatu, Paulina Hennig-Kloska, przyznała, że system nie był przygotowany na tak duży napływ odpadów. Planowane są spotkania z operatorami systemu oraz opracowanie nowych rekomendacji. Rozważa się także możliwość objęcia systemem tzw. małpek, czyli małych butelek po alkoholu.
Pomimo wyzwań, nowy system kaucyjny spotyka się z zainteresowaniem i stopniowo zyskuje popularność wśród konsumentów, stając się ważnym elementem dążenia do zwiększenia recyklingu i ochrony środowiska.








Dodaj komentarz