Najnowsze dane dotyczące przeciętnego trwania życia w Polsce pokazują, że długość życia Polaków nadal się wydłuża. To ważne informacje, które Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) bierze pod uwagę przy wyliczaniu wysokości emerytur. ZUS dzieli zebrany przez lata pracy kapitał przez prognozowaną długość życia wyrażoną w miesiącach. Niestety, im dłuższa prognoza życia, tym niższe miesięczne świadczenie emerytalne.
Według najnowszych danych, które będą obowiązywać od 1 kwietnia, przewidywana długość życia dla 60-latka wzrosła z 266 do 268 miesięcy, a dla 65-latka z 220 do niemal 223 miesięcy. Zjawisko wydłużania się życia Polaków trwa już od kilku lat. W praktyce oznacza to, że na przykład 60-letnia kobieta z kapitałem emerytalnym w wysokości 600 tys. złotych straci 21 zł miesięcznie. W skali roku oznacza to 252 zł mniej na koncie. Podobnie, 70-letni mężczyzna z kapitałem 700 tys. zł straci także 21 zł miesięcznie.
Nowe tablice obowiązujące od 1 kwietnia będą miały wpływ na osoby osiągające wiek emerytalny od tego dnia, czyli urodzone między 1 kwietnia 1966 r. a 31 marca 1967 r. dla kobiet oraz między 1 kwietnia 1961 r. a 31 marca 1962 r. dla mężczyzn. Pod warunkiem, że zdecydują się odejść na emeryturę zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Mimo mniej korzystnych tablic, w tym roku może nastąpić pozytywna korekta. Przewidywana waloryzacja składek zebranych w ZUS może wynieść nawet 9,1%, co oznacza, że osoba, która zgromadziła 500 tys. zł, mogłaby zyskać dodatkowo 70 tys. zł po waloryzacji. Oficjalne dane dotyczące waloryzacji poznamy jednak dopiero za kilka tygodni.
Te zmiany wydają się być naturalnym etapem w związku z wydłużaniem się długości życia, jednak wyraźnie pokazują, jak ważne jest planowanie finansowe na przyszłość. Ponadto, większa świadomość dotycząca finansów emerytalnych pozwala lepiej przygotować się na ewentualne zmiany, które mogą wpływać na życie codzienne i poziom życia emerytów.








ale glupoty!