W ostatnich miesiącach polscy obserwatorzy nieba mieli możliwość dwukrotnego podziwiania spektakularnego zjawiska, jakim jest zorza polarna. Pierwsza okazja do oglądania świateł północy pojawiła się w połowie stycznia, a druga nocą z 20 na 21 marca. Teraz, według ekspertów, zbliża się kolejna szansa, by zobaczyć to niezwykłe zjawisko.
Jak informuje Karol Wójcicki, autor popularnego profilu „Z głową w gwiazdach”, nadchodząca niedziela może dostarczyć wyjątkowego widowiska na polskim niebie. Aktywność słoneczna nadal sprzyja powstawaniu zorzy. „Obserwacje satelity ACE wskazują, że do Ziemi dociera szybki strumień wiatru słonecznego o prędkości około 650 kilometrów na sekundę, co stanowi doskonałe warunki dla wystąpienia zorzy polarnej. Głównym czynnikiem sprzyjającym temu zjawisku jest utrzymujące się od kilku godzin ujemne Bz, które jest kluczowe dla widoczności zorzy” – pisze Wójcicki.
Z danych magnetometrycznych wynika również, że chwilowo zwiększa się intensywność zjawisk magnetycznych, co może skutkować nawet wystąpieniem burzy magnetycznej klasy G3. Burze takie są wynikiem zwiększonej aktywności słonecznej, która ma potencjał zakłócenia pracy satelitów czy sieci energetycznych.
Warunki obserwacji zorzy polarnej będą się różnić w zależności od regionu Polski. Według prognoz Arlety Unton-Pyziołek z tvnmeteo.pl, w Warszawie spodziewana jest przeważnie pogodna noc. W Trójmieście, Poznaniu i Wrocławiu można liczyć na chwilowe przejaśnienia, mimo przewidywanego większego zachmurzenia w tych miastach.
Zorza polarna, znana również pod naukowymi nazwami aurora borealis i aurora australis, to efekt interakcji naenergetyzowanych cząstek gazu emitowanych przez Słońce z gazami w górnej warstwie ziemskiej atmosfery. Pole magnetyczne Ziemi kieruje te cząstki ku biegunowi północnemu i południowemu, gdzie następuje ich zderzenie z atmosferą, dając w rezultacie spektakularne świetlne pokazy.
Zjawisko to jest nie tylko fascynujące pod względem wizualnym, ale również interesujące z punktu widzenia naukowego, ponieważ stanowi dowód na dynamiczne procesy zachodzące w naszej atmosferze oraz oddziaływania pomiędzy Ziemią a Słońcem. Dla pasjonatów i fotografów astronomii niedzielna noc może okazać się doskonałą okazją do uwiecznienia tej ulotnej magii w kadrze.








Dodaj komentarz