Michał Gołaś od lat jest w światowej czołówce paraalpejczyków. Pasją i determinacją przełamuje ograniczenia, udowadniając, że sport ma niezwykłą siłę podnoszenia na duchu. W najnowszych zawodach we Włoszech, Michał wraz z innymi reprezentantami Polski, zdobyli miejsca na podium w kategorii niewidomych i niedowidzących w slalomie gigancie oraz specjalnym, zdobywając brąz i srebro.
Krakowianin, student Akademii Kultury Fizycznej im. Bronisława Czecha, kontynuuje rodzinną tradycję narciarską. Jego ojciec, Michał senior, zdobył tytuł wicemistrza Polski w narciarstwie alpejskim, co niewątpliwie wpłynęło na wybór sportowej ścieżki przez Michała juniora i jego młodszą siostrę Oliwię.
Michał Gołaś, urodzony w 2004 roku, zaczął swoją przygodę z nartami w wieku sześciu lat. Od małego wiedział, że to dyscyplina dla niego, nawet jeśli sport próbował uprawiać w różnych formach, jak piłka nożna czy tenis. Narciarstwo jednak zawsze było na pierwszym miejscu.
Zarówno Michał, jak i jego siostra, zmagają się z genetyczną wadą wzroku, Zespołem Stargardta, wpływającą na centralne widzenie. Mimo to, Michał nigdy nie uważał się za osobę niepełnosprawną. „Funkcjonuję normalnie, choć w szkole musiałem czytać przez lornetkę. Zawsze postrzegam siebie jako osobę z wadą wzroku, a nie jako niepełnosprawnego” – przyznaje.
Wyzwania związane z codziennym życiem nie przeszkodziły mu w osiągnięciu sukcesów na arenie międzynarodowej. Dzięki umiejętnemu korzystaniu z technologii, jak np. e-booki, Michał nie napotyka przeszkód nie do pokonania. Jego przykład pokazuje, że pasja i konsekwencja mogą być silniejsze niż jakiekolwiek ograniczenia.








Dodaj komentarz