Na krakowskim Kazimierzu ważą się losy trzech zabytkowych kamienic, zamieszkałych przez 20 rodzin. Na parterach tych budynków znajdują się popularne sklepy i kawiarnie, które nadają dzielnicy niepowtarzalny urok. Właściciel, Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich, wspólnie z deweloperem planują przekształcenie tych miejsc w luksusowy hotel. Plany te spotkały się jednak z oporem lokalnych władz oraz mieszkańców.
Rada Miasta Kraków przyjęła uchwałę, która może powstrzymać inwestycję zakonu i dewelopera de Silva Haus. Inicjatorem zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego był prezydent Aleksander Miszalski, a radni wyrazili zgodę na punktową modyfikację planu, która zakazuje działalności hotelowej w tym miejscu. Protesty przeciwko eksmisjom i zmianie charakteru dzielnicy trwają od lutego 2026 roku.
Posłanka Daria Gosek-Popiołek podkreśla, że nie wiadomo, jak miałoby wyglądać nowe centrum hotelowo-konferencyjne. W związku z tym powstała petycja, pod którą podpisało się ponad 32 tysiące osób, sprzeciwiających się hotelowi. „Kraków już teraz dysponuje dużą liczbą hoteli, a ulica Józefa jest przestrzenią społeczną i kulturową” — argumentują sygnatariusze.
Kamienice przy Józefa 9, 11 i Bożego Ciała 24 stanowią dom dla wielu krakowian, którzy obawiają się utraty swoich mieszkań. Radny Tomasz Leśniak uspokaja jednak, że obecnie mieszkańcom nie grozi eksmisja, gdyż posiadają oni stabilne umowy najmu na czas nieokreślony. Jednocześnie deweloper zgłasza chaotyczne sygnały najemcom lokali usługowych, co potęguje atmosferę niepewności.
W przypadku zmiany planu inwestor może domagać się odszkodowania od miasta, choć nie złożono jeszcze formalnego wniosku o pozwolenie na budowę. Sprawa wywołuje ożywioną debatę na temat turystyfikacji Kazimierza. Leśniak proponuje stworzenie specjalnej strefy rewitalizacji, co pozwoliłoby na zachowanie zrównoważonego charakteru dzielnicy.
W kontekście inwestycji pojawiają się również zarzuty dotyczące zaniedbań w konserwacji kamienic. Mieszkańcy zwracają uwagę na stan techniczny budynków, które przez lata nie były remontowane. Właściciele, mimo że otrzymali znaczne fundusze z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, nie wnioskowali o środki na remont tych budynków.
Sprawa pozostaje dynamiczna. Rada Miasta musi jeszcze opracować szczegółowy plan, który ponownie poddany zostanie głosowaniu. Dyskusja otwiera dalsze pytania o przyszłość Kazimierza i równowagę między rozwojem turystyki a zachowaniem lokalnego kolorytu.








Dodaj komentarz