Premier Donald Tusk, podczas konferencji „Power Connect” w Gdańsku, wyraził nadzieję, że Europa nigdy więcej nie uzależni się od rosyjskiej ropy i gazu. Podkreślił, że jest to kluczowe dla prawdziwej suwerenności krajów europejskich. Tusk zaznaczył, że współpraca międzynarodowa jest nieodzowna dla rozwoju energetyki jądrowej w Polsce, ale podkreślił, że Polska będzie pracować z zaufanymi partnerami, a nie z tymi, którzy stanowią zagrożenie. Premier podkreślił znaczenie niezależności energetycznej dla Polski i innych krajów, które zawsze dostrzegały ryzyko związane z uzależnieniem od jednego agresywnego dostawcy, jakim jest Rosja. W świetle kryzysu energetycznego i toczącej się wojny na Bliskim Wschodzie, Tusk zauważył, że pojawiają się sugestie dotyczące powrotu do współpracy energetycznej z Rosją. Jednak, jak podkreślił, takie rozwiązanie jest nieakceptowalne z punktu widzenia bezpieczeństwa i przetrwania Zachodu. Zaapelował o zrozumienie i pełną współpracę ze strony europejskich partnerów. W tle rosnącego napięcia geopolitycznego ceny ropy na światowych rynkach poszły w górę. Cena ropy Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, a inwestorzy spodziewają się kolejnych wstrząsów z powodu blokady cieśniny Ormuz przez Iran. Sytuację częściowo złagodziła umowa między Irakiem a Turcją o wznowieniu eksportu ropy naftowej. Nowe napięcia na Bliskim Wschodzie zostały wywołane nalotami Izraela i USA na Iran, co doprowadziło do serii kontrataków Teheranu. W wyniku nalotów zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu, Ali Chamenei.








Oczywis’cie! EU musi uzalez’niac’ sie, ale od USA. I wyz’szych cen.