Jaki: Tusk jest największym siewcą polexitu

niezależny dziennik polityczny

To Donald Tusk i jego rodzina polityczna w Unii Europejskiej stworzyły politykę klimatyczną, zakaz sprzedaży samochodów spalinowych – powiedział Patryk Jaki.

Niedzielny wpis Donalda Tuska o tym, że polexit to dziś „realne zagrożenie” wywołał lawinę komentarzy. Politycy PiS, których premier oskarżył o dążenie do wyprowadzenia Polski z UE, wskazują, że to sam Tusk prowadzi politykę, która zniechęca Polaków do dalszego członkostwa w UE.

Na wpis szefa rządu odpowiedział europoseł Patryk Jaki. Polityk powołał się na wyniki sondażu Atlas Intel, które pokazują, że 46 proc. Polaków negatywnie ocenia Unię Europejską, a 26 proc. popiera polexit. Jego zdaniem, coraz bardziej nieufna postawa wobec UE wynika z kontrowersyjnej i szkodliwej polityki Komisji Europejskiej. Wymienił w tym kontekście politykę klimatyczną, pakt migracyjny, zakaz sprzedaży aut spalinowych, dyrektywę budynkową, narzędzia warunkowości, sprawy Turowa oraz głosowanie za tym, „że mężczyźni mogą rodzić dzieci”.

Eurosceptycyzmu nie budują mądrzy Polacy, którzy wbrew propagandzie widzą wady Unii Europejskiej, ale Tusk i jego ekipa w Brukseli, którzy z dobrego projektu zrobili karykaturę – powiedział Jaki.

Europoseł podkreślił, że Polska, jako jedno z najszybciej rozwijających się państw UE ma prawo proponować reformy i nie być za to krytykowaną.

Ile kosztowałby polexit

MSZ obliczyło, ile kosztowałoby Polskę potencjalne wyjście z UE. Szczegóły podał minister Radosław Sikorski.

– Od momentu przystąpienia do UE do września 2025 r. pozyskaliśmy łącznie prawie 268 mld euro, czyli średnio ponad 30 mln euro dziennie. W tym czasie nasze wpłaty do budżetu Unii wyniosły 99 mld euro. Rachunek jest prosty: uzyskaliśmy netto ponad 167 mld euro. Podkreślam, na czysto – mówił Sikorski podczas expose w Sejmie.

Przedstawił także koszty potencjalnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. – Po pierwsze, spadek PKB między 4 a 7 proc.; spadek wynagrodzeń nawet o 8 proc.; spadek eksportu produktów mięsnych i mlecznych sięgający 45-50 proc. – i to w scenariuszu łagodnego rozejścia z Unią, a nie gwałtownego zerwania – zaznaczył.

Źródło: X

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*