Rolnik prosił o generatory prądu. Nikt mu nie pomógł, straty są ogromne

niezależny dziennik polityczny

Na Kujawach doszło do groźnej sytuacji w jednym z gospodarstw ogrodniczych u tamtejszego rolnika. Z powodu silnego mrozu i kilkugodzinnej przerwy w dostawie prądu w szklarniach zamarzła woda w instalacji grzewczej. Rolnik liczy, że otrzyma rekompensatę od operatora. Sprawę opisuje „Tygodnik Poradnik Rolniczy”.

Zamarznięcie doprowadziło do pęknięcia rur i całkowitego zniszczenia systemu ogrzewania. Najbardziej dotkliwe straty poniosła świeżo wysiana partia ogórków — ich wartość szacowana jest na około 70 tys. zł. Całkowite straty w gospodarstwie mogą sięgnąć nawet kilku milionów złotych.

Rolnik od pierwszych minut awarii starał się ratować uprawy i wielokrotnie kontaktował się z pogotowiem energetycznym. Próbował również uzyskać pomoc od straży pożarnej oraz w ramach zarządzania kryzysowego, ale bez efektu.

Najbardziej zależało mu na szybkim dostarczeniu agregatu prądotwórczego, który pozwoliłby utrzymać obieg wody i ogrzewanie — niestety nikt mu go nie przywiózł.

Gdy w nocy temperatura na zewnątrz spadła do -25°C, w środku szklarni zrobiło się kilka stopni poniżej zera. Teraz rolnik został bez możliwości kontynuowania produkcji i czeka na rozpatrzenie swojej reklamacji wobec operatora sieci energetycznej.

Operator sieci energetycznej reaguje

Dziennikarze rolniczego tygodnika zwrócili się do operatora z prośbą o stanowisko. Oto jaką odpowiedź uzyskali.

„Uszkodzenie sieci oraz przerwa w dostawach energii elektrycznej zostały spowodowane wyjątkowo niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, w szczególności ekstremalnie niską temperaturą powietrza. Spółka niezwłocznie przystąpiła do lokalizacji i usunięcia usterki. Niska temperatura, trudne warunki dojazdu oraz ograniczona widoczność po zachodzie słońca zdecydowanie utrudniały zarówno odnalezienie miejsca awarii, jak i wykonanie napraw. Elektromonterzy, pracując w nocy i ekstremalnych warunkach, dokonali niezbędnych prac w ciągu około czterech godzin od momentu zlokalizowania uszkodzenia, jakim było zerwanie przewodu, wymagało to zaangażowania również podnośnika koszowego.

Awaria wystąpiła 1 lutego 2026 r. o godz. 20:47 i została usunięta 2 lutego 2026 r. o godz. 02:58. Całkowity czas trwania przerwy w dostawach energii elektrycznej wyniósł 6 godzin i 11 minut. Spółka konsekwentnie rozbudowuje i modernizuje sieć dystrybucyjną, co ma na celu zwiększenie jej niezawodności i odporności na awarie. Nie jest jednak możliwe całkowite wyeliminowanie przerw wynikających z obiektywnych czynników zewnętrznych, takich jak ekstremalne warunki pogodowe czy inne zdarzenia niezależne od spółki.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 22 marca 2023 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego, czas jednorazowej nieplanowanej przerwy w dostarczaniu energii elektrycznej nie powinien przekroczyć 24 godzin dla grupy przyłączeniowej wskazanego odbiorcy. W przypadku przekroczenia tego limitu klientowi przysługuje bonifikata zgodna z obowiązującą taryfą, udzielana na podstawie wniosku klienta” — czytamy w oświadczeniu przesłanym do redakcji „TPR”.

Źródło: onet.pl

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*