Tragiczny wypadek na węźle Konotopa. Kierowca stanie przed sądem

niezależny dziennik polityczny

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec kierowcy busa, który według śledczych doprowadził w maju 2025 r. do wypadku na węźle Konotopa. Wtedy zginęło pięć osób, trzy zostały ranne.

Do zdarzenia doszło 15 maja 2025 r. kilka minut przed godz. 2 w nocy na trasie S2, w rejonie węzła Konotopa. Mercedes Sprinter z ośmioma osobami na pokładzie uderzył w tył naczepy ciężarówki stojącej przy prawej krawędzi jezdni po awarii.

Obaj kierowcy byli trzeźwi. Na miejscu zginęło pięcioro pasażerów busa, dwie kobiety doznały ciężkich obrażeń, ranny został też kierowca.

Co ustalili śledczy i jakie są zarzuty?

Akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi S. – kierowcy busa – wpłynął do sądu 14 stycznia. Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 173 § 1 i 3 Kodeksu karnego. Prokuratura wskazuje, że nie zachował szczególnej ostrożności w nocy i nie obserwował przedpola jazdy, doprowadzając do zderzenia ze stojącą na pasie awaryjnym, prawidłowo oznakowaną ciężarówką. Sąd Rejonowy w Pruszkowie zastosował tymczasowy areszt, który trwa do dziś.

Śledczy podkreślają też wątek uprawnień. Według prokuratury Aleksander S. nie miał licencji na przewóz osób busami powyżej siedmiu i nie więcej niż dziewięciu miejsc.

– Aleksander S. odpowie także za naruszenie zakazu kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Zakaz ten został wydany w oparciu o wyrok Sądu Rejonowego w Gdańsku z 2022 roku. Mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu – przekazał w rozmowie z tvnwarszawa.pl prokurator Piotr Romaniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Podejrzany nie przyznał się do winy

Podejrzany nie przyznał się do winy. – Wskazał, że był przekonany, iż upłynął już termin obowiązywania zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba.

Ofiary to trzy kobiety i dwóch mężczyzn. Wszyscy jechali busem z Pomorza do Tuszyna po zaopatrzenie do stoisk handlowych. Ciężarówką kierował 70-letni Polak; jego pojazd po awarii stał na pasie awaryjnym i był oznakowany światłami awaryjnymi oraz trójkątem ostrzegawczym.

Źródło: TVN24

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*