Wstrząsające szczegóły strzelaniny w Krakowie: heroiczna reakcja służb i obywateli

W wyniku wczorajszej strzelaniny w Krakowie, wszystkie osoby, które trafiły do szpitali i były operowane do późnych godzin nocnych, przeżyły. Lekarze w sześciu krakowskich szpitalach z determinacją walczą o ich zdrowie. Służby pojawiły się na miejscu w ciągu kilku minut od zgłoszenia. Pierwsze zawiadomienie do centrali powiadamiania ratunkowego wpłynęło o 15:00 i 15 s. Po niecałych trzech minutach na miejscu byli już policjanci, a po czterech minutach pierwsze zespoły ratownictwa medycznego. Ponad tysiąc policjantów oraz strażacy z Małopolski wzięli udział w akcji.

Na miejscu zdarzenia pomocy udzielali również przypadkowi przechodnie, w tym dwóch profesorów i lekarzy, co zwiększyło szanse na uratowanie życia poszkodowanym. Wojewoda podziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc.

Policja jednoznacznie zdementowała informacje, jakoby sprawca był żołnierzem Wojska Polskiego. Sprawdzono to i zapewniono, że nie miał on związku z siłami zbrojnymi.

Wojewoda przekazał również szczegóły dotyczące ofiar. W wyniku ataku zginęło sześć osób, z których dwie były obywatelem Polski, a jedna obywatelem Wielkiej Brytanii. Na terenie Małopolski 16 osób zostało rannych, w tym dwóch policjantów, których stan jest ciężki. Jeden z nich został wybudzony ze śpiączki, a drugi nadal pozostaje w stanie krytycznym pod opieką lekarzy.

Zginęło również sześć osób: 61-letnia kobieta, 47-letnia kobieta, 53-letnia kobieta, 32-letni mężczyzna z Wielkiej Brytanii, 51-letnia kobieta niebędąca obywatelką RP oraz mężczyzna około 50-letni, którego tożsamość wciąż ustala policja.

Wojewoda zaapelował o oddawanie krwi dla poszkodowanych, zwłaszcza dla rannego policjanta, Jakuba Kuliga, który stracił dużo krwi podczas akcji. Szczególnie potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Regionalne Centrum Krwiodawstwa w Krakowie apeluje o pomoc i otworzyło swoje punkty, gdzie można oddawać krew dla ofiar zamachu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*