Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, pojawił się na uroczystej kolacji zorganizowanej w rezydencji Donalda Trumpa, Mar-a-Lago. Wydarzenie to było zamkniętym spotkaniem amerykańskich konserwatystów, polityków oraz darczyńców. Wśród zebranych obecni byli także przedstawiciele mediów związanych z Telewizją Republika, w tym Michał Rachoń i Jarosław Olechowski. Szczególnie znacząca była rozmowa Ziobry z byłą premier Wielkiej Brytanii, Liz Truss.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie z „Faktem” nawiązał do obecności Ziobry na tej gali. Podkreślił, że oczekuje on prawdziwej przyjaźni polsko-amerykańskiej. Wyraził również nadzieję na współpracę wymiarów sprawiedliwości obu krajów, podkreślając brak zaskoczenia bieżącym zachowaniem amerykańskiej administracji i deklarując determinację polskich władz do dokończenia rozpoczętej sprawy.
Ziobro od początku maja przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie udał się po pobycie na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny w czasie rządów Viktora Orbana. Jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, a prokuratura postawiła mu aż 26 zarzutów. Sąd, w lutym bieżącego roku, wyraził zgodę na jego tymczasowe aresztowanie, które zostało prawomocnie uprawomocnione w lipcu.
Na galę, której jednym z prelegentów był Nikodem Rachoń, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, można było wejść po zakupie biletu, którego ceny osiągały wartość nawet 25 tys. dolarów, co przelicza się na ponad 98 tys. złotych. Dostępne były również tańsze pakiety bilety o wartości 7,5, 5 i 2,5 tys. dolarów.
Polska wystosowała do władz USA wniosek o aresztowanie i ekstradycję Ziobry, który został złożony pod koniec sierpnia. Wydany za nim międzynarodowy list gończy jest wyrazem poważnego podejścia Polski do oskarżeń ciążących na polityku.








Dodaj komentarz