Kontrakty na gaz w Amsterdamie wzrosły o 4,1 proc., osiągając 100 euro za MWh, co jest ponad trzykrotnym wzrostem w porównaniu z cenami sprzed konfliktu z Iranem. Wojna prowadzona przez Izrael i USA znacznie obciąża budżety europejskie, podnosząc koszty importu paliw kopalnych o ponad 100 mld euro. Obecne rezerwy gazu są niepokojąco niskie, co zwiększa ryzyko dalszych podwyżek cen.
W Europie, mimo że ceny są niższe niż podczas wcześniejszego kryzysu energetycznego, wzrastające koszty życia już powodują niepokoje społeczne. Problemy dotykają również sektor produkcyjny, co skłoniło Unię Europejską do rozważenia działań mających na celu zmniejszenie zapotrzebowania na energię.
Tom Marzec-Manser z Wood Mackenzie zauważa, że poziom 100 euro za MWh jest psychologiczną barierą, mogącą czasowo powstrzymać wzrosty, ale zmieniająca się sytuacja geopolityczna może szybko wpłynąć na dalsze wzrosty cen. Utrzymujące się napięcia mogą zmusić Europę do płacenia wyższych cen za skroplony gaz ziemny, szczególnie gdy zapotrzebowanie wzrasta w chłodniejszych miesiącach.
UE ma ograniczone możliwości łagodzenia skutków dla konsumentów, których budżety są już obciążone. Planowany na styczeń zakaz importu rosyjskiego LNG jest przedmiotem dyskusji, zważywszy na napiętą sytuację kosztową. Kraje Zatoki Perskiej zostały ostrzeżone przez USA o możliwości krótkiej kampanii militarnej przeciwko Iranowi, co może dodatkowo wpłynąć na ograniczenia eksportu gazu.
Zapasy gazu w UE spadły do 74,6 proc. z normatywnych 89,5 proc. Sytuacja w Niemczech jest szczególnie trudna, z magazynami zapełnionymi tylko w 61,5 proc. w porównaniu z 88,3 proc. z ostatnich pięciu lat. Prognozy pogody wskazują na możliwe spadki temperatur, które mogą dodatkowo zwiększyć presję na rynku gazu.
Eksport gazu z Bliskiego Wschodu, kluczowy dla światowego rynku, pozostaje zakłócony. Konflikt USA z Iranem nie wykazuje oznak zakończenia, co tylko pogarsza sytuację na globalnym rynku energetycznym.







Dodaj komentarz