Wzrost zagrożenia ze strony bezzałogowców: wyzwania dla Ukrainy i Polski

Liczba odrzutowych dronów, które Rosja wykorzystuje do ataków na Ukrainę, szybko rośnie. Nowe, ulepszone wersje, takie jak Gierań-4 i Gierań-5, osiągają prędkości odpowiednio 450 km/h i 600 km/h, co stanowi poważne wyzwanie dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Wcześniej Ukraina z powodzeniem radziła sobie ze zwalczaniem dronów tłokowych, jednak skuteczność obrony przeciwko nowszym wersjom odrzutowym znacząco spadła.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, potwierdził spadek efektywności obrony z ponad 90% do zaledwie 55-57% przy nowych dronach. Zmiany te to wyzwanie nie tylko dla Ukrainy, ale również dla całego NATO, w tym Polski. Obecnie Rosja planuje zwiększyć udział odrzutowych dronów uderzeniowych do 80-90% wszystkich dronów.

Ukraińcy podejmują środki zaradcze, opracowując własne konstrukcje dronów przechwytujących. Wśród nich są modele takie jak Bars, Sting S i JetKiller, które osiągają prędkości 600 km/h. Kijów zgłosił sukcesy w zestrzeliwaniu najszybszych rosyjskich dronów. Tymczasem Polska rozwija swoje systemy obronne i modernizuje infrastrukturę. Kraj produkuje zaawansowane radary, które pozwalają na wcześniejsze wykrywanie zagrożeń, ale wciąż ma braki w skutecznych systemach antydronowych.

Wojsko polskie wdraża program antydronowy San, którego częścią stać się ma dron myśliwski Merops. Pomimo niższej prędkości (280 km/h) w porównaniu do rosyjskich dronów, eksperci wskazują, że kluczowe jest rozmieszczenie sprzętu w strategicznych miejscach. Jurij Czerewaszenko z Sił Zbrojnych Ukrainy podkreśla, że efektywne operowanie sprzętem nie wymaga przewagi prędkości.

Gen. Tomasz Drewniak zwraca uwagę, że skuteczność obrony polega na szybkim wykryciu celu i odpowiednim reagowaniu. Mikroarchitektura systemów detekcji i odpowiednie algorytmy są kluczowe. Nasze wojsko korzysta z lufowych działek przeciwlotniczych oraz przenośnych rakiet, takich jak Grom i Piorun, które dzięki wysokim prędkościom skutecznie eliminują drony zagrażające przestrzeni powietrznej.

Polska stale rozwija technologie rozpoznania dalekiego zasięgu, kupując nowe samoloty i aerostaty. Takie modernizacje mają na celu wydłużenie czasu reakcji na ataki, co jest nieodzowne w dobie wzmożonych zagrożeń. Systemy obrony powietrznej muszą być zintegrowane i wielowarstwowe, by sprostać nowoczesnym zagrożeniom.

Budowa sieciocentrycznego systemu obrony jest jednym z najpoważniejszych wyzwań dla bezpieczeństwa państwa, zwłaszcza w kontekście masowych ataków dronami. Zabezpieczenie przestrzeni powietrznej wymaga nie tylko technologii, ale i nowoczesnych strategii zarządzania i odpowiednio przeszkolonych jednostek.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*