Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego o unieważnieniu paszportu Zbigniewa Ziobry, co wywołało duże kontrowersje. Choć wyrok nie jest prawomocny, daje on Ziobrze możliwość aktywnego uczestnictwa w dalszym postępowaniu.
Sąd podniósł, że w sprawie doszło do istotnych uchybień proceduralnych, w tym naruszenia prawa do czynnego udziału strony w postępowaniu. Nieprawidłowo doręczono zawiadomienie o wszczęciu postępowania, co zostało zgłoszone przez obronę. „Prawo do składania wniosków i wglądu w akta zostało mi odebrane” – mówił Ziobro.
Były minister sprawiedliwości oskarżył rząd o świadome łamanie prawa, twierdząc, że postępowanie miało podłoże polityczne. Zwrócił uwagę, że skierowanie korespondencji na nieaktualny adres było działaniem celowym. Oskarżył urzędników o motywację polityczną, wskazując na zemstę związaną z jego działalnością w Funduszu Sprawiedliwości.
Ziobro ostrzegał przed wykorzystywaniem prawa do walki z opozycją, co porównał do działania władz komunistycznych przed 1989 rokiem. Podkreślał, że jego sprawa nie dotyczy przestępców ani gangów, lecz politycznej rywalizacji.
Zapytany o planowany powrót do Polski, Ziobro wyraził niechęć do szybkiego powrotu, który umożliwiłby władzom wykorzystanie jego nieobecności przeciwko niemu. Twierdził, że na wolności ma większą możliwość nagłaśniania nieprawidłowości i przeciwdziałania przekłamaniom medialnym.
Prokuratura planuje postawić Ziobrze 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości, co jest elementem szerszego sporu politycznego. Wszystko to wpisuje się w napiętą atmosferę polityczną, w której oskarżenia o nadużycia stają się narzędziem walki politycznej.








Dodaj komentarz