Reżyser Street Fightera o inspiracjach i szansach na kontynuację serii

Nowy film Street Fighter, choć nie zdobył uznania krytyków, zyskał przychylność widzów, zdobywając 78% pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes. Czy sukces ten wystarczy, aby zadecydować o dalszych losach serii? Reżyser Kitao Sakurai zdradził swoje przemyślenia na ten temat w rozmowie z magazynem The Hollywood Reporter. Sakurai wyjaśnił, że gdyby jego zamiarem było stworzenie filmu w stylu mrocznym i realistycznym, jak Batman: Początek Christophera Nolana, to nie miałby szans na realizację projektu. Studio i producenci pragnęli czegoś lżejszego, pełnego komediowej i absurdalnej energii. To właśnie nietypowy duch serii Street Fighter, pozbawiony krwawej przemocy, stał się kluczem do wizji filmu, której orędownikiem był producent Cale Boyter ze studia Legendary. „Rzeczy nie zawsze muszą być logiczne, aby były wciągające i kochane”, podkreślił Sakurai, nawiązując do swoich doświadczeń z The Eric Andre Show. Według niego, abstrakcyjne elementy mogą doskonale współgrać z całością obrazu. Zapytany o możliwość kontynuacji, Sakurai pozostał enigmatyczny, wskazując na mieszane wyniki finansowe. Podczas weekendu otwarcia Street Fighter zarobił szacunkowo 31 milionów dolarów w amerykańskich kinach, a z rynków zagranicznych napłynęło dodatkowe 20,1 miliona dolarów, sumując się do 51 milionów. Niewątpliwie będzie to decydującym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o przyszłości serii.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*