Sąd Najwyższy zajmie się kasacją ws. uniewinnienia Igora M. w sprawie zabójstwa Marka Papały

Sąd Najwyższy wyznaczył rozprawę na 3 grudnia br., aby rozpatrzyć kasację prokuratury dotyczącą wyroku uniewinniającego Igora M., ps. Patyk, od zarzutu zabójstwa byłego szefa Policji, Marka Papały. Wyrok zapadł w listopadzie 2023 roku, a przewodniczącym rozprawy będzie sędzia Jarosław Matras. W składzie orzekającym znajdą się również sędziowie Waldemar Płóciennik i Małgorzata Wąsek-Wiaderek.

Prokuratura złożyła kasację twierdząc, że sąd odwoławczy niedostatecznie przeanalizował zarzuty podniesione w apelacji. Prokurator Mariusz Jaworski, związany z tą sprawą od dłuższego czasu, wnosi o unieważnienie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.

Tragedia Markowicha Papały miała miejsce 25 czerwca 1998 roku przy ul. Rzymowskiego w Warszawie. Nadal pozostaje ona jedną z najbardziej tajemniczych spraw w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Choć minęło ponad ćwierć wieku, prawdziwi sprawcy nie zostali do tej pory zidentyfikowani. Sprawa ta porównywana jest z takimi sprawami jak zaginięcie Jarosława Ziętary czy morderstwo Piotra Jaroszewicza.

Przed trzema laty Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał wyrok uniewinniający Igora M. i kilku innych osób oskarżonych o przestępstwa związane z kradzieżami aut. Decyzja ta była wynikiem analizy zeznań świadka koronnego, które uznano za niewiarygodne i nieścisłe.

W początkowej fazie śledztwa prokuratura warszawska oskarżyła kilku gangsterów, ale ostatecznie zostali oni uniewinnieni z braku wystarczających dowodów. Łódzka prokuratura proponowała wersję, że zabójstwo było skutkiem nieudanego napadu rabunkowego. Jednak wersja ta nie przekonała sądów, które wątpiły w wiarygodność kluczowych świadków.

Igor M. w swoim oświadczeniu do sądu apelacyjnego podkreślił, że nie był obecny na miejscu zbrodni i żądał uniewinnienia. Jego obrońca, mec. Grzegorz Cichewicz, podtrzymał to stanowisko, twierdząc, że jego klient nie ma związku z tym wydarzeniem.

Zabójstwo generała Papały, którego postać budziła wiele kontrowersji, było jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń w Polsce końca lat 90. Generał, który miał objąć stanowisko oficera łącznikowego przy UE, został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego tragiczna śmierć na zawsze pozostanie w pamięci jako jedna z największych zagadek kryminalnych III RP.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*