Dowódca ukraińskich wojsk dronowych, Robert Browdi, skrytykował Stany Zjednoczone za wprowadzenie ograniczeń w systemach Starlink. W jego opinii, działania USA mają na celu powstrzymanie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie, co uważa za zdradę zasady współpracy. Browdi podkreślił, że jego stanowisko jest militarne, a nie polityczne, wskazując na prawo Ukrainy do obrony.
Stwierdził również, że Rosja testuje granice, a Ukrainie nie pozostaje nic innego, jak stawiać opór. Porównał sytuację do opowieści rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, który rzekomo, jak zapędzony w kąt szczur, może zareagować agresywnie. Browdi zakończył swoje rozważania, wzywając Ukrainę do wytrwałości.
W odpowiedzi na zarzuty Browdiego, sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewniał, że nie było celowego działania ze strony USA w ograniczeniach Starlink. Podkreślił, że decyzja o ograniczeniach nie wyszła z Białego Domu, a doniesienia o udziale amerykańskiego rządu w tej sprawie są fałszywe.
Rubio wyjaśnił różnice między komercyjnym Starlinkiem a wojskowym Starshieldem, podkreślając, że Ukraina nie ma dostępu do tej drugiej usługi, choć o niego prosi. Obecnie trwają rozmowy na ten temat.
Dyskusje te są szczególnie istotne w kontekście słów Elona Muska, szefa SpaceX, który zaznaczył, że Starlink nie ma być używany do celów wojskowych, a decyzje dotyczące ograniczeń Starshield leżą w gestii Pentagonu i prezydenta. Według raportów, ograniczenia obejmują niektóre urządzenia Starshield, co osłabia zdolności Ukrainy do zestrzeliwania rosyjskich dronów. Rząd w Kijowie zwrócił uwagę, że podobne ograniczenia nie obowiązują w krajach Unii Europejskiej, co wywołuje dodatkową frustrację.







Dodaj komentarz