Niecodzienne zdarzenie miało miejsce w miejscowości Brzyska Wola na Podkarpaciu, gdzie na jednej z prywatnych posesji zauważono egzotycznego kota, który okazał się serwalem. Zaalarmowani mieszkańcy skontaktowali się z policją w Leżajsku, która natychmiast zareagowała na zgłoszenie o dzikim zwierzęciu przebywającym na drzewie.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze potwierdzili obecność dużego serwala i rozpoczęli poszukiwania jego właściciela. Pomocne w akcji okazało się internetowe ogłoszenie o zaginięciu egzotycznego zwierzęcia. Właściciel szybko dotarł na miejsce i skutecznie odłowił swoją podopieczną.
Całe zamieszanie dotyczyło 7-letniej samicy serwala o imieniu Shira. Zwierzę uciekło z prywatnej hodowli w powiecie niżańskim pod koniec września. Shira przemierzała różne rejony, docierając między innymi na Lubelszczyznę, gdzie widziana była w polu kukurydzy w miejscowości Potok Górny.
Policja przypomina właścicielom egzotycznych zwierząt o konieczności zachowania ostrożności i odpowiedzialności w ich utrzymaniu. W tym przypadku funkcjonariusze postanowili poprzestać na pouczeniu. Ucieczki takich zwierząt mogą stanowić realne zagrożenie dla lokalnej społeczności oraz samych zwierząt, które mogą stać się ofiarami nieodpowiedniego środowiska.
Sytuacja ta zwraca uwagę na potrzebę zaostrzenia przepisów dotyczących hodowli egzotycznych zwierząt oraz większej świadomości wśród hodowców. Los Shirki zakończył się szczęśliwie dzięki szybkiej reakcji mieszkańców i odpowiednich służb.








Dodaj komentarz