Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło w czwartek, że kilku węgierskich dyplomatów zostało uznanych za osoby niepożądane i musi opuścić terytorium Federacji Rosyjskiej w ciągu dwóch tygodni. Decyzja ta jest reakcją na wrześniowe działania władz Węgier, które nakazały wydalenie 10 rosyjskich dyplomatów z Budapesztu. W tamtym czasie węgierskie MSZ oskarżyło wydalonych o prowadzenie działalności niezgodnej z konwencją wiedeńską, co zazwyczaj oznacza podejrzenia o szpiegostwo. Przed wydaleniem personel rosyjskiej ambasady liczył 47 akredytowanych dyplomatów.
Reakcja Moskwy została określona jako działanie odwetowe. Rosyjskie władze już wcześniej zapowiadały, że odpowiedź będzie „ostra i bolesna dla Węgier”. Anita Orban, szefowa węgierskiego MSZ, podkreśliła jednak, że decyzja Budapesztu miała na celu ochronę bezpieczeństwa i suwerenności kraju, bez intencji zrywania stosunków dyplomatycznych z Rosją.
Zmiany w polityce zagranicznej Węgier są szczególnie znaczące od czasu objęcia władzy przez nowy rząd pod przewodnictwem Petera Magyara. Od maja Węgry zmieniły swoją dotychczasową politykę wobec Rosji, która była uważana za prorosyjską pod rządami Viktora Orbana. Orban wielokrotnie blokował unijne sankcje wobec Rosji związane z agresją na Ukrainie.
Relacje dyplomatyczne między Moskwą a Budapesztem są obecnie napięte, co odzwierciedla szersze zawirowania geopolityczne w regionie środkowej Europy. Węgry, pomimo swojej wcześniejszej polityki prorosyjskiej, teraz wyraźnie oddalają się od Moskwy, co może wpłynąć na ich dalsze relacje na arenie międzynarodowej. Reakcje rządów innych krajów Europy będą z uwagą śledzić dalszy rozwój sytuacji.








Dodaj komentarz