Ceny paliw w Polsce mogą ponownie stać się gorącym tematem na scenie politycznej. Nowa ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została właśnie przyjęta przez Senat bez poprawek. Dochody z tej daniny mają zasilić program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”, co spotkało się z politycznym sprzeciwem, gdy prezydent Karol Nawrocki skierował podobną ustawę do Trybunału Konstytucyjnego zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Minister energii Miłosz Motyka wyraził potrzebę wywarcia presji na prezydenta, wskazując na znaczenie podpisania ustawy dla obniżki cen na stacjach. W jego opinii, decyzja prezydenta o podpisaniu ustawy to klucz do możliwości skorzystania z kilku miliardów złotych na ten cel. Motyka przypomniał, że podobne rozwiązania były stosowane w przeszłości, na przykład przez rząd Zjednoczonej Prawicy w stosunku do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, gdzie środki kierowano do budżetu. Tym razem celem jest zmniejszenie obciążenia finansowego kierowców. Mechanizm przewiduje środki warte około 5 miliardów złotych. Minister zasugerował, że w przypadku zawetowania ustawy przez prezydenta, rząd będzie musiał dokładnie przemyśleć inne możliwości finansowania, choć zaznaczył, że napięty budżet, wynikający z wydatków na obronność i infrastrukturę, utrudnia realizację takich przedsięwzięć. Podkreślił również, że zmiany cen paliw w krajach sąsiednich są wynikiem podobnych działań ze strony ich rządów, jak ma to miejsce choćby w Czechach. Podczas Międzynarodowych Targów Poznańskich Motyka uczestniczył w inauguracji 6. edycji Europejskiego Forum Samorządowego Local Trends, gdzie rozmawiano o tematach związanych z zarządzaniem miastami, cyfryzacją usług oraz cyberbezpieczeństwem. Kongres stał się miejscem wymiany doświadczeń między samorządowcami, przedstawicielami biznesu, nauki i mediów. W tych dynamicznych czasach, ceny paliw pozostają jednym z kluczowych wyzwań dla polskich decydentów.






Dodaj komentarz