BMW zaprezentowało nową generację swojej popularnej serii 3, która, zdaniem wielu, stylistycznie nawiązuje do elektrycznego modelu i3. Wzbudziło to zainteresowanie fanów motoryzacji oraz ekspertów zastanawiających się nad przyszłością designu samochodów.
W historii rozwoju elektromobilności można wyróżnić kilka kluczowych etapów. Na początku auta elektryczne wyróżniały się odważnym designem, później zaczęły przypominać tradycyjne auta spalinowe, aż w końcu to samochody z silnikami spalinowymi zaczęły czerpać z wyglądu elektryków. Nowa seria 3 może być postrzegana jako symbol tego ostatniego trendu.
Mimo podobieństw do i3, nowe BMW 3 jest całkowicie odmiennym pojazdem. Charakteryzuje się zwiększoną o 5 mm długością, całkowity wymiar wynosi teraz 4765 mm. Jest również nieco węższe i niższe od elektrycznego odpowiednika. Cechą szczególną wnętrza jest rozległy ekran iDrive, który stanowi centralny punkt kabiny, oferując nowoczesny kokpit pełen zaawansowanych technologii.
Gama silnikowa nowej „trójki” składa się obecnie wyłącznie z jednostek benzynowych, w tym z miękkimi hybrydami. Modele PHEV mają dołączyć do oferty w przyszłości. Na szczycie stoi wersja M350 xDrive z imponującą mocą 443 KM, zdolną rozpędzić auto do 100 km/h w zaledwie 4,1 sekundy.
Kontrowersyjna stylistyka Neue Klasse, wprowadzona przez niemiecki koncern, od początku wzbudzała mieszane reakcje. Niemniej jednak, pierwsze modele tworzonych według tego designu, jak iX3, zdobyły pozytywne recenzje. Sukces ten sprawił, że BMW postanowiło kontynuować ten kierunek także w nowych spalinowych modelach.
Nie jest to pierwsza sytuacja, gdzie bawarski koncern łączy stylistykę modeli elektrycznych i spalinowych. Podobne rozwiązania zastosowano w przypadku modeli Mini. Popularność rozwiązań tego typu widać również w innych europejskich koncernach, takich jak Stellantis.
Chociaż różnice między wersjami elektrycznymi a spalinowymi stają się coraz mniej zauważalne, nie oznacza to, że przyszłość przyniesie pełne zatarcie granic między nimi. Elektryfikacja motoryzacji jest postrzegana jako nieunikniona, a firmy, jak BMW, zdają się być na to dobrze przygotowane. Nowa seria 3 może być zapowiedzią czasów, gdy różnica między elektrykami a tradycyjnymi samochodami stanie się głównie kwestią techniczną, a nie stylistyczną.







Dodaj komentarz