W Poznaniu doszło do skandalicznego incydentu w autobusie miejskim linii 322, gdzie kierowca zareagował z nieproporcjonalną agresją wobec pasażera. Według relacji świadków, doszło do przepychanek po tym, jak mężczyzna z rowerem usiłował jechać autobusem, siedząc na rowerze. Kierowca wykrzykiwał wulgaryzmy, szarpał podróżnego i ostatecznie wyrzucił go z pojazdu.
Świadkowie incydentu byli zszokowani zachowaniem kierowcy, który nie tylko stosował przemoc fizyczną, ale także rzucał obraźliwe słowa pod adresem pozostałych pasażerów. Jedna z podróżnych, która skontaktowała się z portalem Epoznan.pl, opisała, jak kierowca krzyczał do pasażerów, używając niecenzuralnego języka i kontynuował swoje agresywne zachowanie podczas dalszej jazdy, odwracając się w stronę pasażerów, co mogło zagrażać bezpieczeństwu całej podróży.
Pasażerowie, zaniepokojeni o swoje bezpieczeństwo, zdecydowali się opuścić autobus na najbliższym przystanku przy Galerii Pestka. Z kolei kobieta, która była świadkiem wydarzenia, postanowiła skontaktować się z numerem alarmowym. Pomimo jej relacji o potencjalnym zagrożeniu ze strony kierowcy, dyżurny nie uznał interwencji za konieczną, zalecając jej złożenie zawiadomienia na komisariacie.
MPK Poznań, w oświadczeniu przekazanym przez rzeczniczkę Agnieszkę Smogulecką, stanowczo potępiło zachowanie kierowcy, podkreślając, że wszyscy pracownicy są zobowiązani do zachowania kultury i grzeczności w kontaktach z pasażerami. Incydent został przeanalizowany z użyciem zapisów monitoringu, a władze przewoźnika podjęły decyzję o wyciągnięciu konsekwencji służbowych wobec kierowcy.
Nie podano jednak szczegółów dotyczących środków, które zostały podjęte wobec pracownika MPK. Nagranie z incydentu, które trafiło do sieci, wywołało lawinę komentarzy i potępienie ze strony opinii publicznej. Sprawą zajmuje się również lokalna policja, a poszkodowani pasażerowie mogą liczyć na wsparcie prawne w dochodzeniu sprawiedliwości.








Dodaj komentarz