Odnaleziony w pobliżu bazy niemieckiego wojska w Wunstorf dron przypomina model, który użyto podczas próby sabotażu na lotnisku w Lipsku, co ujawniła publiczna stacja NDR. Niemieckie służby obarczają winą za wydarzenia w Lipsku Rosję.
NDR poinformowało, że bezzałogowiec z Wunstorf wykazuje zbieżność z dronem wykrytym w sierpniu w Lipsku. Oba urządzenia charakteryzuje unikalny element stworzony za pomocą drukarki 3D, co odróżnia je od powszechnie dostępnych modeli.
Jednak różnice również są zauważalne. Na miejscu katastrofy w Wunstorf nie znaleziono materiałów wybuchowych, choć teren, trudny do przeszukania z racji swego pagórkowatego ukształtowania i lasów, nie ułatwia pracy służb.
Fragmenty drona znaleziono w poniedziałek w okolicy jeziora Steinhuder Meer, w niewielkiej odległości od bazy lotniczej Bundeswehry, gdzie stacjonują wszystkie niemieckie ciężkie samoloty transportowe Airbus A400M. Według NDR baza pełni kluczową rolę w międzynarodowych operacjach transportowych niemieckiej armii.
Berlin przypisuje odpowiedzialność za próbę sabotażu w Lipsku Rosji. Niemiecka prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie, biorąc pod uwagę co najmniej dwie osoby. Incydent miał na celu wysadzenie ukraińskiego samolotu Antonow za pomocą materiałów wybuchowych przenoszonych przez drony. Kreml zdecydowanie zaprzecza zarzutom.
Pomimo braku oficjalnych ustaleń w przypadku Wunstorf, incydenty te przyczyniają się do rosnących napięć między Niemcami a Rosją, zwiększając potrzebę zabezpieczeń wokół strategicznych punktów wojskowych.








Dodaj komentarz