Prezentacja kadry reprezentacji Polski tym razem miała wyjątkowy charakter. W piątek, zamiast tradycyjnej grafiki w mediach społecznościowych, kibice mogli śledzić transmisję na platformie PZPN+. Wydarzenie zakończyło się mniej formalnym spotkaniem selekcjonera z dziennikarzami podczas śniadania prasowego.
Zgrupowanie, które odbędzie się w Warszawie, będzie bardziej przypominało przygotowania do wielkich turniejów niż standardowe mecze eliminacyjne. Mimo że potrwa ponad dwa tygodnie, intensywność pozostanie wysoka ze względu na napięty harmonogram. Reprezentacja Polski rozegra cztery mecze w krótkim czasie. 25 września Polacy zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną na PGE Narodowym, a trzy dni później zagrają w Sztokholmie ze Szwecją. Następnie, 2 października, odbędzie się mecz z Rumunią w Warszawie, a cykl zakończy spotkanie z Bośniakami w Zenicy 5 października.
Dla reprezentacji to także pierwszy sezon w Dywizji B Ligi Narodów, co oznacza mniejsze szanse na rywalizację z drużynami z elity. Wszakże zarówno Bośnia, jak i Szwecja odnosiły sukcesy na ostatnich Mistrzostwach Świata, co podnosi poprzeczkę dla polskiego zespołu.
W kadrze znalazły się zarówno doświadczone nazwiska, jak kapitan Robert Lewandowski, jak i nowe twarze, których forma w ostatnich tygodniach była tematem rozmów. Tymoteusz Puchacz z Sabah Baku oraz Wiktor Nowak ze Slavii Praga to jedni z młodych zawodników, którzy zwrócili na siebie uwagę dzięki występom w Lidze Mistrzów.
Nie obyło się jednak bez niespodzianek. 18-letni Oskar Pietuszewski nie pojawi się na zgrupowaniu z powodu kontuzji, mimo że jego forma w Porto budziła podziw w całej Europie.
Pełna lista zawodników powołanych na zgrupowanie obejmuje bramkarzy, takich jak Marcin Bułka z NEOM SC i Kamil Grabara z Juventusu FC, a także obrońców, wśród których znalazł się Jan Bednarek z FC Porto. W pomocnikach zauważymy nazwiska Przemysława Frankowskiego ze Stade Rennais FC czy Piotra Zielińskiego z Interu Mediolan. Wśród napastników obok Lewandowskiego wyróżnia się Karol Świderski z Widzewa Łódź.
Zgrupowanie będzie testem nie tylko dla zawodników, ale i dla selekcjonera, który musi taktycznie przygotować drużynę do czterech wymagających spotkań w krótkim czasie. Celem jest powrót na szczyty europejskiej piłki i skuteczne zaprezentowanie się w bieżących rozgrywkach.








Dodaj komentarz