Niespotykane ulewy na wschodnim wybrzeżu USA doprowadziły do powodzi

Niesamowite zjawiska pogodowe dotknęły wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, wywołując intensywne opady i powodzie błyskawiczne. Na obszar obejmujący stany Nowy Jork, New Jersey i Connecticut spadło miejscami od 100 do 250 litrów wody na metr kwadratowy w ciągu zaledwie godziny, powodując liczne podtopienia i zakłócenia komunikacyjne.

W New Jersey, w miejscowości Paterson, strażacy musieli uratować około 20 osób uwięzionych przez gwałtownie podnoszącą się wodę. Wśród nich znalazła się kobieta, którą nurt porwał po tym, jak wypadła z wózka inwalidzkiego. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Bieżące utrudnienia dotknęły również transportu publicznego. Linie kolejowe takie jak Metro-North i Amtrak informowały podróżnych o opóźnieniach i odwołaniach połączeń, szczególnie na trasach łączących New Haven, Norwalk i Bridgeport w stanie Connecticut. Lotnisko Tweed w New Haven całkowicie zawiesiło swoje operacje w niedzielę, planując ich wznowienie w poniedziałek.

W ramach środków zapobiegawczych, gubernator Connecticut Ned Lamont zaapelował do kierowców, aby unikali zalanych dróg i nie próbowali przekraczać stojącej wody. Podobnie burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani, poinformował o otwarciu 51 schronisk, by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom m.in. tym z suteren i niżej położonych domów.

Nie obyło się bez emocji także podczas półmaratonu w Paramus, w stanie New Jersey, gdzie uczestnicy biegli w wodzie sięgającej po uda. Jeden z biegaczy określił sytuację jako „szaleństwo”, a nagrania z wydarzenia szybko obiegły media społecznościowe.

Według danych Narodowej Służby Pogodowej, sytuacja meteo zaczęła się poprawiać w poniedziałek. Obraz satelitarny wskazywał na przemieszczanie się deszczowych chmur od wybrzeża, co pozwalało na stopniowe rozjaśnienie pogody w dotkniętych rejonach.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*