Polska prokuratura postanowiła przejąć śledztwo dotyczące tragicznego wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Jak potwierdza rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie, dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, jednostka ta skierowała odpowiedni wniosek do Prokuratora Generalnego. Celem jest, by odpowiedzialni za katastrofę na autostradzie M3 stanęli przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Decyzja o przejęciu ścigania ma na celu obarczenie odpowiedzialnością osoby zaangażowane w wypadek, który dotyczył wyłącznie obywateli polskich. Procedura wymaga, by wniosek został przedłożony najpierw polskiemu Ministrowi Sprawiedliwości, który zdecyduje, czy skierować go do odpowiednich służb na Węgrzech.
W tym samym czasie Prokuratura Rejonowa w Miszkolcu na Węgrzech przekazała, że tamtejsi śledczy postawili kierowcy autokaru zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Za takie przestępstwo zgodnie z prawem węgierskim grozi kara od 2 do 8 lat pozbawienia wolności. Na podstawie decyzji Sądu Rejonowego w Miszkolcu, kierowca został tymczasowo aresztowany na miesiąc do 18 września 2026 roku.
W Polsce rozpoczęły się już przesłuchania poszkodowanych pasażerów, a w planach są także działania z udziałem organizatorów feralnej wycieczki. Dalsze postępowanie zależy od przekazania dokumentacji przez stronę węgierską.








Dodaj komentarz