Nigel Farage zdobył 62,8 proc. głosów w wyjątkowych wyborach, które odbyły się w czwartek, 13 sierpnia. Mimo że to on objął prowadzenie, wybory nie przebiegły zgodnie z oczekiwaniami jego zwolenników. Jak podaje agencja Reuters, główni rywale z brytyjskich partii politycznych zdecydowali się nie wystawiać swoich kandydatów, traktując wybory jako polityczny spektakl stworzony przez samego Farage’a. Komik Jonathan Harvey, znany jako Count Binface, niespodziewanie zajął drugie miejsce, zdobywając 26,7 proc. głosów.
Te wybory uzupełniające, które odbyły się ze względu na rezygnację Farage’a z mandatu w lipcu, miały na celu ponowne uzyskanie poparcia od wyborców. Decyzja ta była związana z oskarżeniami o nieujawnienie korzyści finansowych. Brytyjski parlament prowadzi dochodzenie w sprawie darowizny w wysokości 5 mln funtów od inwestora z branży kryptowalutowej na rzecz polityka.
Mimo zwycięstwa, Farage’a może niepokoić fakt, że satyryczny kandydat zdobył ponad jedną czwartą głosów. Jonathan Harvey, występujący jako Count Binface w stroju przypominającym kosz na śmieci, prowadził kampanię z humorem i lekkim podejściem, postulując m.in. ograniczenie cen lodów oraz kary dla osób używających głośników w transporcie publicznym.
Farage nie uczestniczył osobiście w ogłoszeniu wyników, tłumacząc to obawami o bezpieczeństwo, na które zwróciła uwagę policja, co skłoniło go również do odwołania zaplanowanego na piątek zwycięskiego przemówienia. Swoją wygraną ogłosił podczas zamkniętej imprezy swojego ugrupowania jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników.
Wynik głosowania jest istotny dla przyszłości Reform UK, które przeżywało okres dominacji w ogólnokrajowych sondażach. Ostatnio jednak notowania partii spadły, w dużej mierze z powodu kontrowersji wokół jej finansowania. To głosowanie pokazało, że chociaż Farage utrzymał swoje stanowisko, na horyzoncie widać narastające wyzwania dla jego politycznej działalności.








Dodaj komentarz