Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (DKWOC) pracuje nad komunikatorem wojskowym Merkury 2.0 w wersji Public. Narzędzie to, oparte na szyfrowaniu end-to-end, ma być dostępne dla instytucji takich jak policja czy straż pożarna. Rozważana jest również integracja z rządowym systemem mSzyfr, nad którym pracuje administracja rządowa. Obecnie oba komunikatory są w fazie testów.
Komunikator Merkury 2.0 został pierwotnie stworzony dla żołnierzy Sił Zbrojnych RP oraz pracowników resortu obrony, jednak jego publiczna wersja ma poszerzyć grono użytkowników o osoby spoza armii. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wyraża nadzieję, że mSzyfr stanie się obowiązkowy wśród instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Oba rozwiązania technologiczne – Merkury 2.0 Public i mSzyfr – opierają się na protokole Matrix, który umożliwia szyfrowanie danych i zapewnia bezpieczną komunikację. Celem jest stworzenie alternatywy dla popularnych na rynku narzędzi takich jak WhatsApp czy Messenger. Wychodzą one naprzeciw potrzebom suwerennej komunikacji wewnętrznej służb i instytucji.
„mSzyfr został opracowany, aby polskie służby mogły korzystać z bezpiecznego rozwiązania do komunikacji, które pozostanie pod pełną kontrolą krajowych instytucji” – mówi wicepremier Krzysztof Gawkowski. Nad komunikatorem pracują również NASK oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a jego koszt wyniósł 1,3 miliona złotych.
W trakcie testów Merkury 2.0 używany jest w wybranych jednostkach Wojsk Obrony Terytorialnej, gdzie założono już ponad 7000 kont. Natomiast mSzyfr został już przetestowany przez ponad tysiąc użytkowników z administracji rządowej i innych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Oba narzędzia, choć mają podobne cele – bezpieczną komunikację – odpowiadają na różne potrzeby i skierowane są do różnych grup. Komunikatory bazują na tym samym protokole, co w przyszłości może umożliwić ich wzajemną komunikację.
Rozważana jest także kwestia, czy korzystanie z mSzyfru będzie obowiązkowe. Wicepremier Gawkowski przyznaje, że ma takie ambicje, choć pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa wyraża wątpliwości co do możliwości wprowadzenia takiego obowiązku przed końcem obecnej kadencji parlamentu.








Dodaj komentarz