Podczas turnieju WTA 1000 w Toronto zakończyła się rywalizacja dla polskich tenisistek Magdaleny Fręch i Magdy Linette. Magdalena Fręch przegrała z Jessicą Pegulą w trzech setach 6:3, 3:6, 2:6. Amerykanka, rozstawiona z numerem trzecim, okazała się trudną przeciwniczką, eliminując Polkę z zawodów. Fręch rozpoczęła turniej od zwycięstwa nad Leolią Jeanjean, lecz Pegula zdołała zachować przewagę, kontynuując swój marsz po tytuł.
Magda Linette, podobnie jak jej rodaczka, odpadła w drugiej rundzie po przegranej z Ivą Jović 6:3, 7:5. Mimo udanego początku i zwycięstwa nad Carol Zhao, Linette nie zdołała pokonać rozstawionej z numerem trzynastym Amerykanki. Jović miała wolny los w pierwszej rundzie i wykorzystała tę przewagę, utrzymując swoją dominację nad Polką, z którą wygrała już czwarte spotkanie z rzędu.
Jednakże, pomimo trudności polskich zawodniczek, w Montrealu radość przyniósł Hubert Hurkacz. Polski tenisista awansował do trzeciej rundy ATP Masters 1000, pokonując Alejandro Tabilo 6:4, 7:6 (7-4). Hurkacz, aktualnie zajmujący 72. miejsce w rankingu ATP, w pierwszym secie zdobył przewagę przełamania, a w drugim wygrał w zaciętym tie-breaku.
Turniej w Toronto jest ważnym etapem przygotowań przed zbliżającym się US Open, który rozpocznie się pod koniec sierpnia. Zawody potrwają do 13 sierpnia, a tytułu bronić będzie Kanada reprezentowana przez Victorię Mboko. Z sukcesem w Toronto jak na razie poradziła sobie Iga Świątek, która pokonała Sarę Bejlek 6:0, 6:3, pokazując swoją dominację na korcie, i zmierzy się z Viktoriją Golubic w kolejnym etapie zawodów.
Niestety turniej okazał się trudny dla Mai Chwalińskiej, która po powrocie na kort po kontuzji przegrała z Talią Gibson 5:7, 1:6. Kolejne dni przyniosą dalsze emocje w zawodach, a polscy kibice będą liczyć na udane występy swoich reprezentantów zarówno w Toronto, jak i Montrealu.








Dodaj komentarz