Analiza przeprowadzona z wykorzystaniem sztucznej inteligencji wykazała, że co dziesiąty lekarz pełniący funkcję radnego w Polsce zarobił w 2025 roku ponad milion złotych. W zestawieniu uwzględniono lekarzy, którzy uzyskali mandat radnego w ostatnich wyborach i złożyli oświadczenie majątkowe za ubiegły rok. Wszyscy pracowali częściowo w placówkach finansowanych z publicznych środków jak szpitale czy przychodnie z kontraktem NFZ.
Z danych wynika, że Zbigniew Rok, wiceprzewodniczący rady powiatu zawierciańskiego, osiągnął najwyższy dochód, wynoszący 2,15 mln zł. Rok ma blisko 30-letnie doświadczenie i jest współwłaścicielem prywatnej przychodni medycznej specjalizującej się w gastroskopii i kolonoskopii. Pomimo licznych prób, nie uzyskano jego komentarza.
Zaskakującym przypadkiem jest Dawid Kacprzyk, młody lekarz bez specjalizacji, który uzyskał prawo do wykonywania zawodu dopiero dwa lata temu. Pozostali lekarze-radni legitymują się średnio 30-letnim doświadczeniem zawodowym oraz wieloma specjalizacjami. Wśród nich jest m.in. dr Wojciech Homenda, znany transplantolog szpiku z dochodem około 1,3 mln zł w 2025 roku.
Analiza ujawnia również pracowitość lekarzy. Dr Robert Górski, pracujący jako lekarz medycyny ratunkowej, średnio pracował 13 godzin dziennie. Wysoką liczbę godzin przepracował także chirurg Andrzej Kos – około 11 godzin dziennie.
Podobne wysokie zarobki są często efektem pracy w kilku miejscach jednocześnie. Przemysław Winiarski, radny z Piotrkowa Trybunalskiego, przyznał, że ciężka praca przynosi dobre zarobki, ale odbywa się kosztem zdrowia. Kardiolog Artur Mendyk również podkreślił, jak wyczerpująca może być praca na wielu etatach.
Dyskusja dotycząca zarobków lekarzy trwa w kontekście propozycji ustalenia górnego limitu wynagrodzenia w służbie zdrowia. Niezależnie od tego, wysiłek i poświęcenie wielu z nich wciąż budzi szacunek, mimo kontrowersji związanych z wyzwaniami finansowymi systemu opieki zdrowotnej.








Dodaj komentarz