Współpraca polsko-ukraińska przy analizie incydentu w Tarnawie-Kolonii

Ukraińscy eksperci zostali zaproszeni do wsparcia przy badaniu miejsca upadku obiektu w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie, co zostało potwierdzone przez prokuraturę. Kijów oficjalnie zaproponował swoje wsparcie w identyfikacji szczątków, podkreślając duże doświadczenie ukraińskich służb w analizowaniu rosyjskich pocisków.

Grzegorz Trusiewicz, szef Prokuratury Okręgowej w Lublinie, poinformował, że mieszkaniec powiatu biłgorajskiego usłyszał przed godziną 4:00 głośny huk. Policja, która pierwsza dotarła na miejsce, odkryła miejsce upadku obiektu. Krater ma około 10 metrów średnicy i 5 metrów głębokości, a szczątki rozrzucone są na przestrzeni 200 metrów.

Na miejscu pracuje obecnie około 100 funkcjonariuszy różnych służb, w tym wojsko i policja, oraz czterech prokuratorów nadzorujących oględziny. W najbliższym czasie dołączyć ma do nich około 50 funkcjonariuszy WOT.

Prokurator Trusiewicz wyjaśnił, że po mapowaniu terenu i dalszych oględzinach, obszar poszukiwań szczątków zostanie rozszerzony do momentu, aż prokuratura będzie pewna, że nie pozostały tam żadne interesujące ją obiekty. Śledczy próbują także ustalić kierunek, z którego nadleciał „obiekt latający o charakterze wojskowym”.

Incydent ten wywołał poruszenie na Lubelszczyźnie. Mieszkańcy usłyszeli syreny alarmowe w nocy i pozostawali w niepewności, co do przyczyn ostrzeżenia. Premier Donald Tusk udał się do tego rejonu, aby osobiście koordynować działania. Po rozmowach ze służbami potwierdził, że obiekt zidentyfikowano jako prawdopodobnie rosyjski pocisk balistyczny.

Generał Leon Komornicki skrytykował reakcję Wojska Polskiego na incydent. Podkreślił potrzebę współpracy z Ukrainą w kwestii niszczenia środków napadu powietrznego. Tusk potwierdził, że wojsko było przygotowane do zestrzelenia pocisku, jednak ten spadł wcześniej, co zapobiegło dramatycznym konsekwencjom. Pomimo alarmu, cywilom udało się uniknąć niebezpieczeństwa.

Śledztwo prowadzone jest przez Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Prokuratura wskazuje, że dochodzenie jest skomplikowane, jednak wizyta ukraińskich specjalistów może przyspieszyć wyjaśnienie sprawy.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*