Podczas ostatniego briefingu prasowego, Mao Ning, rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zaapelowała o ostrożność w działaniach na Morzu Południowochińskim. Podkreśliła, że chińskie wojsko działa zgodnie z prawem międzynarodowym i praktykami morskimi, jednocześnie przestrzegając przed groźnym zbliżaniem się do chińskich okrętów w celu zapobieżenia wypadkom.
Naświetliło to nagranie ujawnione przez agencję Reutera, wykonane 16 czerwca przez dron morski Lightfish należący do amerykańskiej firmy Seasats. Materiał filmowy pokazuje chiński niszczyciel rakietowy Typ 052D znajdujący się 105 km na północny zachód od filipińskiej wyspy Luzon, w filipińskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.
Zaskakujący jest fakt, że relatywnie tani komercyjny dron, wyceniany na 240 tys. dolarów, był w stanie zbliżyć się do okrętu wartego miliard dolarów. Ten incydent podkreśla zmieniający się charakter działań zbrojnych i technologie, które mogą stwarzać nowe zagrożenia dla wojskowych jednostek morskich.
Dyrektor generalny Seasats, Mike Flanigan, zaznaczył, że dron SeaSat może nie tylko filmować, ale także gromadzić dane i potencjalnie angażować się w elektroniczne techniki walki. Oświadcza, że ta zdolność do rejestracji szczegółowych danych chińskich okrętów wprowadza nową dynamikę do konfliktów w regionie.
W ostatnich latach odnotowuje się wzrost liczby incydentów związanych z obecnością sił morskich Chin w okolicach Filipin, co potwierdza filipińska straż przybrzeżna. Rosnąca aktywność militarna Pekinu na tych spornych wodach jest źródłem stałych napięć w regionie, a incident z dronem pokazuje, jak nowe technologie mogą zmieniać równowagę sił na morzu.








Dodaj komentarz