Amerykańska firma Commonwealth Fusion Systems (CFS), specjalizująca się w technologii fuzji jądrowej, zdobyła miliard dolarów nowego finansowania. Środki te mają wesprzeć przygotowania do budowy pierwszej komercyjnej elektrowni firmy. Mimo że komercyjne zastosowanie fuzji jądrowej jest wciąż na horyzoncie i wiąże się z ryzykiem technologicznym, sektor ten przyciąga miliardy dolarów od inwestorów. Commonwealth Fusion Systems, uznawany za najlepiej finansowaną prywatną spółkę w tej dziedzinie, do tej pory zdobył łącznie 4 miliardy dolarów finansowania.
Spółka nie ujawnia, kim są jej nowi inwestorzy ani jaka jest jej aktualna wycena, ale podkreśla, że w finansowanie zaangażowali się inwestorzy infrastrukturalni, fundusze emerytalne oraz państwowe fundusze majątkowe. Zmieniająca się struktura inwestorów sygnalizuje przejście firmy z fazy badań do fazy realizacji pełnoskalowej elektrowni, co wymaga znacznych nakładów finansowych.
Nowe fundusze nie zostaną przeznaczone na rozwijany w Massachusetts tokamak SPARC, które ma za zadanie zweryfikować zdolność technologii opracowanej przez CFS do wytwarzania energii w procesie syntezy. Zamiast tego, pieniądze posłużą do przyspieszenia prac nad elektrownią ARC w hrabstwie Chesterfield w stanie Wirginia. Planowane jest, że elektrownia ta zacznie dostarczać energię na początku przyszłej dekady.
Bob Mumgaard, prezes i współzałożyciel CFS, podkreśla, że firma kładzie nacisk na równoległe prowadzenie prac nad SPARC i przygotowaniami do budowy ARC, aby zminimalizować czas między potwierdzeniem działania technologii a jej komercyjnym wykorzystaniem. Experimentalny reaktor SPARC ma zostać uruchomiony w 2027 roku, natomiast elektrownia ARC ma osiągnąć moc netto około 400 MW.
W osiągnięciu tego celu CFS stawia na wykorzystanie magnesów z wysokotemperaturowych nadprzewodników, które pozwalają na generowanie silniejszych pól magnetycznych, umożliwiając projektowanie mniejszych urządzeń. Wyzwaniem pozostaje jednak potwierdzenie niezawodności i bezpieczeństwa działania całego systemu.
Eksperci branżowi wskazują, że przedsięwzięcie firmy pozostaje w fazie rozwoju, zanim kluczowy eksperyment potwierdzi wiarygodność harmonogramu CFS. Firma nie ujawniła również całkowitego kosztu budowy elektrowni ARC ani prognozowanej ceny wytwarzanej energii. Analitycy przewidują, że oprócz bieżącego finansowania, spółka będzie musiała szukać dalszych źródeł kapitału, aby pokryć wszystkie koszty inwestycyjne, w tym prace inżynieryjne, przygotowanie terenów i rozwój łańcucha dostaw.








Dodaj komentarz