Ujawnienie danych biegłego sądowego i jego konsekwencje: Ministerstwo wyjaśnia 'niedopatrzenie’

Biegły sądowy, pragnący zachować anonimowość, zgłosił nieprawidłowości w systemie przydzielania spraw, ale jego dane osobowe znalazły się na rządowym portalu. Jak ustaliło Zero.pl, plik ujawniający jego dane dostępny był na stronie Rządowego Centrum Legislacji przez ponad miesiąc, zanim zniknął. Resort sprawiedliwości tłumaczy to 'niedopatrzeniem’.

Pierwotnie rzeczoznawca przesłał swoje uwagi do projektu ustawy dotyczącej biegłych sądowych. Podkreślał, że nie chce, by jego dane osobowe były upublicznione, z uwagi na 'hermetyczność i mściwość’ środowiska biegłych. Tymczasem jego imię, nazwisko, numer certyfikatu i inne szczegóły trafiły do pliku dostępnego publicznie.

Rzeczoznawca odkrył to dopiero 15 maja i natychmiast zażądał usunięcia dokumentu oraz zabezpieczenia dowodów liczby jego pobrań. Przestrzegł, że jeśli żądania nie zostaną spełnione, podejmie kroki prawne przeciwko Skarbowi Państwa. Wysłał także skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, wskazując na poważne naruszenie zaufania obywatela do państwowych instytucji.

Resort sprawiedliwości przyznał się do 'omyłkowego zamieszczenia wiadomości bez anonimizacji’, tłumacząc to dużą liczbą napływających uwag. Ministerstwo przeprosiło, ale zasugerowało rzeczoznawcy wniesienie roszczeń o zadośćuczynienie drogą cywilną.

Dodatkowo, rzeczoznawca poinformował o próbie włamania na jego konto pocztowe, które też było dostępne publicznie. Choć niejednoznaczne, czy te incydenty są powiązane, sprawa zwraca uwagę na konieczność lepszej ochrony danych osobowych w instytucjach państwowych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*