Dr Emil Jędrzejewski, znany z pracy w Szpitalu Południowym, był oskarżony o pobicie Dawida Kacprzyka. Jednak jak poinformowała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, sprawa została umorzona 29 kwietnia z powodu braku znamion czynu zabronionego.
Postępowanie prowadzone było przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ursynów od października ubiegłego roku. Początkowo zakładano, że doszło do znieważenia funkcjonariusza publicznego, lecz śledczy doszli do wniosku, że sprawa nie wpisuje się w tę kategorię przestępstwa. Prok. Piotr A. Skiba podkreślił, że umorzenie wynikało z nieobjęcia czynu ściganiem przez prokuratora. Sprawa dotyczyła incydentu, który mógł być naruszeniem nietykalności cielesnej, jednak został zaklasyfikowany jako czyn ścigany z oskarżenia prywatnego.
Prokuratura zaznaczyła, że nie ma podstaw do angażowania się w takie postępowania, zwłaszcza gdy dotyczy to dorosłej osoby, która może zadbać o swoje interesy. W tej sytuacji Kacprzyk wniósł zażalenie. Próby kontaktu z Kacprzykiem przez portal Zero.pl nie przyniosły rezultatu, gdyż lekarz nie chciał komentować sprawy.
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2025 roku. Dr Jędrzejewski zaprzecza oskarżeniom, twierdząc, że doszło jedynie do wymiany ostrych słów po tym, jak zaszły nieporozumienia między nim a Kacprzykiem. Inaczej przedstawiał to Kacprzyk, który w swojej notatce opisywał Jędrzejewskiego jako agresywnego i groźnego.
Sprawa umorzenia wywołała pewne kontrowersje, ale dla prokuratury brak było podstaw do dalszych działań. Ostatecznie uznano, że nie jest to sprawa wymagająca ścigania z urzędu.








Dodaj komentarz