W szpitalu powiatowym w Braniewie ujawniono poważne nieprawidłowości, które obecnie są badane przez prokuraturę. Nowe kierownictwo odkryło m.in., że jeden z lekarzy, który w 2024 roku zarobił niemal 1,8 miliona złotych, wykazywał pracę nawet przez 72 godziny w ciągu doby. Ta sytuacja wzbudziła wątpliwości nowej prezeski, Agnieszki Grzelak, która zdecydowała się odmówić dalszego rozliczania lekarza według tego systemu. Nieprawidłowości nie ograniczały się jedynie do podejrzanych rozliczeń czasowych. W placówce funkcjonował system określany mianem 'rodzina na swoim’, w którym zatrudniano osoby powiązane rodzinnie lub osobiście z ówczesnym zarządem. Bożena Duduś, była prezeska, była kuzynką Krzysztofa Kowalskiego, członka zarządu powiatu, a jego syn świadczył usługi informatyczne dla szpitala. Przeprowadzony audyt informatyczny wykazał liczne nieprawidłowości, w tym niekorzystną umowę, która ograniczała swobodę działania szpitala. Nowe kierownictwo zauważyło także problemy techniczne w szpitalu, takie jak przeciekający dach i pękające rury, które mogły zagrażać bezpieczeństwu pacjentów i personelu. Prokuratura Rejonowa w Elblągu prowadzi obecnie postępowanie dotyczące podejrzenia nadużyć i działania na szkodę szpitala. Śledztwo ma wykazać, jak to możliwe, że wieloletnie nieprawidłowości nie zostały wcześniej wykryte i skontrolowane. Nadzór nad szpitalem miały władze powiatu, na czele których w czasie trwania tych praktyk stał starosta Karol Motyka. Nowa prezeska szpitala kontynuuje działania mające na celu wyjaśnienie wszystkich elementów sprawy i naprawienie obecnej sytuacji, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie placówki.








Dodaj komentarz