W czerwcu 2026 roku nastąpił spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw o 0,9 proc. w porównaniu do roku wcześniejszego, osiągając poziom 6,4 mln etatów. Z kolei przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w tym samym okresie wzrosło o 5,9 proc. rok do roku. Dane te przedstawiono w najnowszym komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego.
Oczekiwania rynkowe dotyczące wzrostu płac przewidywały 5,6 proc. wzrostu, co oznacza, że rzeczywiste dane nieco przekroczyły te szacunki. Rok 2025 zakończył się przewagą zatrudnienia w sekcji przetwórstwa przemysłowego, która stanowiła 22,5 proc. wszystkich etatów. Największy wzrost miejsc pracy odnotowano w dziedzinach pozostałej działalności usługowej (3 proc.), edukacji (2,1 proc.) oraz obsługi rynku nieruchomości (2 proc.). Spadki zatrudnienia dotknęły w szczególności sektora górnictwa i wydobycia (3 proc.) oraz handlu i naprawy pojazdów (1,6 proc.).
Mimo wzrostu wynagrodzeń, Polacy borykają się z problemami finansowymi. Wyniki analizy Krajowego Rejestru Długów pokazują, że 1,9 mln osób posiada długi o łącznej wartości 40,5 mld zł. Mediana zadłużenia konsumenta na koniec 2025 roku wyniosła 4931 zł, przy medianie wynagrodzenia netto około 5720 zł. Oznacza to, że przeciętny dług odpowiada już 86 proc. miesięcznej pensji.
Największe wyzwania w regulowaniu zobowiązań dotyczą osób w wieku między 45 a 64 lata. Dla grupy 55–64 lata mediana zadłużenia przekracza miesięczne wynagrodzenie netto o 115 proc., a dla osób 45–54 lata o 114 proc. Oznacza to konieczność poświęcenia więcej niż miesięcznego dochodu na spłatę zobowiązań. Młodsze osoby, poniżej 24. roku życia, mają najniższe zadłużenie, które stanowi 37 proc. ich miesięcznych zarobków.
W efekcie, mimo pozytywnego trendu wzrostu płac, problem zadłużenia wśród Polaków pozostaje poważnym wyzwaniem. Sytuacja ta wymaga dalszej analizy i opracowania strategii wsparcia dla osób najbardziej dotkniętych przez to zjawisko.








Dodaj komentarz