Zarząd Prawa i Sprawiedliwości zobowiązał członków partii do rezygnacji z przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Decyzja ta dotyczy przede wszystkim stowarzyszenia Rozwój Plus, założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że jeśli członkowie nie podporządkują się uchwale, mogą zostać wykluczeni z partii.
Podjęcie uchwały spowodowało rozwiązanie stowarzyszenia Po Pierwsze Polska, kierowanego przez Jacka Sasina, które powstało w odpowiedzi na inicjatywę Morawieckiego i skupiało jego przeciwników wewnątrz partii. Morawiecki oświadczył jednak, że jego stowarzyszenie nie zostanie rozwiązane, co poparło 45 parlamentarzystów PiS.
Jacek Sasin wyraził niezadowolenie z obecnej sytuacji, podkreślając potrzebę jedności w partii. Zaznaczył, że emocje obecne w konflikcie wewnętrznym mogą prowadzić do błędnych decyzji. Wezwał też do zakończenia działań powodujących rozłamy, przypominając o terminie 23 lipca jako dacie granicznej na podejmowanie decyzji.
Sasin, odpowiadając na twierdzenia Morawieckiego, że jego stowarzyszenie wzmacnia PiS, stwierdził, że działalność byłego premiera jest oczywistą próbą budowy odrębnego ugrupowania. Podkreślił, że podział na frakcje w ramach jednej partii nie jest korzystny i prowadzi do sytuacji przypominającej federację.
Pomimo optymizmu Morawieckiego, Sasin zapewnił, że prezes Jarosław Kaczyński kontroluje sytuację w partii i pozostaje zdeterminowany, aby zachować jej jedność. Zdementował sugestie o słabości przywództwa Kaczyńskiego. Przypomniał, że PiS wygrywało wybory także przed dołączeniem Morawieckiego do partii.
Sasin zarzucił Morawieckiemu niesłuszną narrację i krytykowanie PiS jako formacji zacofanej, które nie docenia rozwoju. Podkreślił, że dotychczasowe sukcesy Morawieckiego są wynikiem wspólnej pracy całej partii, a nie tylko jego osobistych osiągnięć.








Dodaj komentarz