Ryszard Terlecki publicznie skomentował narastający konflikt w Prawie i Sprawiedliwości, związany z działalnością Stowarzyszenia Rozwój Plus, założonego przez Mateusza Morawieckiego. W opublikowanym w serwisie X wpisie, Terlecki ostro skrytykował część partyjnych kolegów oskarżając ich o dążenie do rozłamu. W swoim wpisie użył mocnych słów, podkreślając, że niektórzy z partyjnych 'maślarzy’ wykazują się nadmierną gorliwością i lojalnością względem prezesa. 'Prezes czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje’ – napisał, co można odczytać jako ostrzeżenie, że takie działania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Spór w PiS dotyczy przyszłości stowarzyszenia Morawieckiego, które przez partię zostało uznane za organizację uprawiającą działalność polityczną w sprzeczności z interesami ugrupowania. W związku z tym postawiono parlamentarzystom ultimatum: albo członkostwo w PiS, albo związki z Rozwojem Plus. Termin podjęcia decyzji wyznaczono na 23 lipca.
Ryszard Terlecki, przez wiele lat bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, jest jednym z sygnatariuszy listu skierowanego do lidera PiS przez polityków związanych z Rozwojem Plus. List ten podpisało 45 parlamentarzystów, którzy zadeklarowali gotowość do działania na rzecz jedności partii i odzyskania wsparcia wyborców, którzy w ostatnich latach od niej odeszli.
Władze PiS, w tym rzecznik Rafał Bochenek, zapowiedziały, że członkowie partii muszą dokonać wyboru między lojalnością wobec PiS a wspieraniem stowarzyszenia Morawieckiego. Były premier natomiast nie zamierza likwidować organizacji, a jego współpracownicy potwierdzają, że planowane wydarzenia Rozwoju Plus odbędą się zgodnie z zamierzeniami.
Sytuacja rozdźwięku w PiS trwa już od dłuższego czasu. Podczas gdy frakcja związana z Morawieckim kontynuuje swoje działania, wewnętrzne napięcia eskalują, zagrażając jedności ugrupowania. Nazwa 'maślarze’, którą posłużył się Terlecki w swoim wpisie, odnosi się do polityków lojalnych wobec osób krytykujących byłego premiera, jak m.in. Mariusza Błaszczaka. Konflikty wewnątrz partii wydają się narastać, co może wpłynąć na jej przyszłość polityczną.







