Mecz Australii z Egiptem podczas fazy pucharowej Mistrzostw Świata 2026 przeszedł do historii ze względu na niezwykłe statystyki samobójczych goli. Mohamed Hany, obrońca reprezentacji Egiptu, zapisał się w annałach futbolu jako pierwszy zawodnik, który na jednym mundialu strzelił dwa gole do własnej bramki.
Hany pechowo skierował piłkę do siatki swojego zespołu w meczu grupowym przeciwko Belgii, co doprowadziło do remisu 1:1. W spotkaniu 1/16 finału z Australią sytuacja się powtórzyła, gdy po dośrodkowaniu Aidena O’Neilla z rzutu wolnego, niefortunnie odbił piłkę głową, ponownie doprowadzając do wyrównania na 1:1.
Zgodnie z historią Mistrzostw Świata, podobna sytuacja wcześniej była przypisywana Bułgarowi Iwanowi Wucowowi z 1966 roku, jednak później okazało się, że pomyłka dotyczyła tylko jednego trafienia. Również w przypadku Pierre’a Issy z mundialu 1998, w oficjalnych statystykach pozostał tylko jeden samobójczy gol.
Tegoroczny mundial przyniósł już trzynaście samobójczych goli, co jest nowym rekordem, przewyższając wynik z turnieju w 2018 roku, gdzie odnotowano dwanaście takich trafień. Wzrost ten może być tłumaczony rosnącą liczbą rozgrywanych meczów.
Egipt mimo przewagi w drugiej połowie nie zdołał wywalczyć zwycięstwa w regulaminowym czasie gry. Wynik remisowy utrzymał się do końca dogrywki, prowadząc do konkursu rzutów karnych. Australijski selekcjoner Tony Popovic dokonał w ostatnich chwilach dogrywki strategicznej zmiany bramkarza, wprowadzając doświadczonego Matthew Ryana.
Pierwszy w konkursie nie wytrzymał presji Harry Souttar, posyłając piłkę nad poprzeczką. Egipcjanie po trafieniu Sabera objęli prowadzenie, a sytuacja się utrzymywała się po skutecznych strzałach z obu stron w kolejnych seriach. W decydującym momencie pomylił się Lucas Herrington, a Hossam Abdelmaguid zapewnił Egiptowi awans do 1/8 finału.
Egipcjanie oczekują teraz na wynik meczu Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka, który wyłoni ich kolejnego przeciwnika. W międzyczasie świat piłkarski śledzi rozwój sytuacji w związku z możliwymi zmianami terminów spotkań, spowodowanymi prognozowanymi burzami, które mogą wpłynąć na harmonogram meczów w Stanach Zjednoczonych i Meksyku.








Dodaj komentarz