Na ulicy Mrzygłodzkiej w Zawierciu doszło do niebezpiecznego incydentu, kiedy dwóch mężczyzn niespodziewanie zostało ostrzelanych podczas spaceru. Jeden z nich odniósł ranę postrzałową w przedramię. Przerażeni przechodnie schronili się za pobliskim płotem i wezwali służby. Całe zajście miało miejsce we wtorkowy wieczór, jednak policja poinformowała o tym dopiero następnego dnia.
Interweniujący na miejscu funkcjonariusze szybko zlokalizowali źródło strzałów. Okazało się, że podejrzany pochodził z pobliskiego domu. 25-letni mężczyzna początkowo zaprzeczał zarzutom, mimo że policjanci mieli podejrzenia co do jego udziału w zdarzeniu. W wyniku dalszych przesłuchań przyznał, że strzelał z okna swojego pokoju.
Podczas przeszukania pomieszczenia odkryto wiatrówkę, drugą broń pneumatyczną, magazynki i naboje — wszystko ukryte pod stertą ubrań. Co więcej, sprawca był pod wpływem alkoholu, z 1,5 promila w organizmie, co doprowadziło do jego zatrzymania i osadzenia w policyjnej celi.
Dzień później mężczyźnie przedstawiono zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grożą dwa lata więzienia. Ze względu na chuligański charakter działania, kara może być zwiększona do trzech lat. Rzeczniczka policji, Marta Wnuk, podkreśliła, że pozbawienie się odpowiedzialności przez oskarżonego z powodu alkoholowego upojenia nie znajduje usprawiedliwienia.
Poszkodowany mężczyzna doznał obrażeń nie wymagających hospitalizacji, co jednak nie umniejsza wagi incydentu, który zaniepokoił mieszkańców Zawiercia. Sprawą zajmują się organy ścigania, które analizują dalsze kroki w postępowaniu wobec 25-latka.








Dodaj komentarz