Dramatyczny rejs na Mazurach: pijany sternik zasnął na jeziorze Mamry

Na jeziorze Mamry w województwie warmińsko-mazurskim doszło do niebezpiecznego incydentu. 47-letni mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wypłynął łodzią motorową, zabierając ze sobą troje dzieci w wieku sześciu, siedmiu i 11 lat. W trakcie rejsu sternik zasnął, pozostawiając dzieci bez opieki na środku jeziora.

Jedno z dzieci, wykazując ogromną odwagę, zadzwoniło do mamy, informując o sytuacji. Na miejsce natychmiast skierowano ratowników z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz patrol policji. Łódź została szybko zlokalizowana, a pijany mężczyzna trafił w ręce funkcjonariuszy. Dzieci przekazano pod opiekę mamy jednego z nich.

Pijany sternik miał aż 2 promile alkoholu we krwi. Po przewiezieniu na komisariat w Węgorzewie, zachowywał się agresywnie i zaatakował jednego z policjantów. Funkcjonariusz nie odniósł poważnych obrażeń, jednak mężczyzna znieważał policjantów i naruszył nietykalność cielesną jednego z nich. Informację tę potwierdzili węgorzewscy policjanci.

Prokuratura w Giżycku objęła mężczyznę dozorem policyjnym, zakazując mu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi funkcjonariuszami. 47-latek usłyszał zarzuty prowadzenia łodzi pod wpływem alkoholu, narażenia dzieci na niebezpieczeństwo, naruszenia nietykalności policjanta oraz grożenia funkcjonariuszom.

To kolejny niebezpieczny incydent na wodach Mazur. Niedawno sąd w Piszu skazał na 8 miesięcy więzienia mężczyznę, który pijany jeździł skuterem wodnym i próbował uciec przed policją, również znieważając funkcjonariuszy. Ten przypadek pokazuje, że problem bezpieczeństwa na akwenach pozostaje nierozwiązany. Mieszkańcy oraz turyści powinni zachować szczególną ostrożność, a władze poważnie zastanowić się nad zaostrzeniem kontroli na wodach regionu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*