Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, przyjął pojednawczy ton w związku z napięciami na linii Kijów-Warszawa. Podczas konferencji prasowej w Dublinie zapewnił, że Ukraina jest gotowa do dialogu i poszukiwania odpowiedzi na wszelkie pytania narosłe wokół bieżących kontrowersji dotyczących historii między dwoma krajami. Zełenski podkreślił, że mimo historycznych problemów obie strony powinny obecnie skupić się na bezpieczeństwie wobec wspólnego zagrożenia.
W ostatnich dniach relacje ukraińsko-polskie oscylowały wokół kontrowersji związanych z decyzją o nadaniu imienia bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych na Ukrainie. To wywołało reakcję m.in. szefa polskiego MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza, który stanowczo stwierdził, że z takimi patronami Ukraina nie może liczyć na wejście do Unii Europejskiej.
Mimo konfliktu i ostrzeżeń ze strony Budapesztu o niezamierzonym blokowaniu przyspieszenia ukraińskiej akcesji, Zełenski wyraził nadzieję na jednomyślne poparcie ze strony państw członkowskich UE dla członkostwa Ukrainy. Podkreślił, że Ukraina spełniła wszystkie warunki pozwalające na otwarcie kolejnych klastrów negocjacyjnych, licząc na wsparcie zarówno z Polski, jak i Węgier.
Premier Irlandii, Micheal Martin, którego kraj właśnie objął przewodnictwo w Radzie UE, przyznał, że podobne kwestie bilateralne często komplikują proces akcesyjny. Zwrócił uwagę, że Unia musi znaleźć kompromis, szanując różne perspektywy swoich członków, wskazując na sytuację na Bałkanach jako przykład podobnych wyzwań.
Zełenski stara się uspokoić napięcia, mając nadzieję na szybką integrację Ukrainy z UE, co – jak zaznaczył – leży w interesie wszystkich europejskich krajów.








Dodaj komentarz