W związku z nadchodzącym szczytem NATO, zaplanowanym na 7 i 8 lipca w Ankarze, trwają intensywne przygotowania i dyskusje na temat współpracy w zakresie obrony i bezpieczeństwa państw członkowskich. W Juracie spotkali się niedawno prezydenci Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Rumunii. Podczas tych rozmów omawiano wspólne stanowiska oraz plany dotyczące zbliżających się obrad w Turcji.
Karol Nawrocki, prezydent Polski, wraz z liderami regionu szukał możliwości wzmocnienia współpracy militarnej. Jak informuje Kancelaria Prezydenta, temat ten był kluczowym punktem rozmów, mającym istotne znaczenie przed ankarzyńskim szczytem.
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u, w rozmowie z Polskim Radiem 24 podkreślił, że jednym z oczekiwanych rezultatów spotkania w Ankarze będzie rozbudowa wspólnych planów operacyjnych państw członkowskich NATO. Generał zwrócił uwagę na postępującą europeizację NATO, jednocześnie wykluczając możliwość znacznego zmniejszenia obecności USA na kontynencie.
Polko wyraził także obawy dotyczące Federacji Rosyjskiej, wskazując na ryzyko związane z potencjalnym atakiem na jedno z państw NATO. Według generała, Rosja próbuje dowieść, że prowadzi wojnę nie tylko z Ukrainą, ale z całym Sojuszem Północnoatlantyckim. Taka narracja ma uzasadniać przedłużający się konflikt zbrojny na Ukrainie.
W kontekście prowokacji militarnej, Polko odniósł się również do rosyjskich twierdzeń o możliwości sparaliżowania Estonii za pomocą ograniczonej liczby pocisków i dronów. Podkreślił, że NATO buduje strategię, która ma na celu pokazanie Rosji, że Sojusz jest zjednoczony i gotowy do obrony każdego swojego członka.
Generał zaznaczył, że Rosja pomimo swojego potencjału, może nie być gotowa do otwarcia nowego frontu militarnego. Według niego, tego typu działanie mogłoby zakończyć się klęską dla Moskwy w związku z obecnym zaangażowaniem wojennym na terenie Ukrainy.
W obliczu tych wyzwań, współpraca między Polską a jej regionalnymi sojusznikami jest kluczowa. Podjęte decyzje i rozmowy podczas szczytu w Ankarze mogą zaważyć na przyszłości NATO i jego strategii obronnej w Europie.








Dodaj komentarz